wtorek, 8 lipca 2014

Rozdział 39

Rozdział dedykowany Monice :*

Chłopcy od trzech tygodni ciągle gdzieś wyjeżdżali. Mieli koncerty w Wielkiej Brytanii, ale też kilka poza nią. Nagrywali nową płytę oraz w kółko przybywało prób, sesji zdjęciowych i gali. To spowodowało, że rzadko bywali w domu, a praktycznie to wcale. Czasami przyjeżdżali tylko na noc i to tyle.
Mocno mi ich brakowało, ponieważ już się nauczyłam, że zawsze ze mną są. Miałam ze sobą tylko Charlie'go, czyli pieska od Niall'a.
Niall kiedy przyjeżdżał wieczorami, przychodził do mnie i przepraszał, że nie może teraz ze mną przebywać. Mówiłam mu, że nic nie szkodzi, bo rozumiem, że ciągłe wyjazdy to jego praca. Także tyle ze sobą rozmawialiśmy.
Podczas ich nieobecności zdałam wszystko na prawo jazdy i teraz oficjalnie mogę prowadzić mój samochód od Louis'a

Dzisiaj była pierwsza sobota odkąd chłopcy są w domu. To znaczy nie wszyscy... Harry umówił się z Emily, a Liam poszedł z Danielle na koncert John'a Mayer'a. W domu był tylko Niall, Zayn, Louis oraz ja. 

Siedzieliśmy w salonie. Każdy z chłopaków zajmował się czymś innym. Louis siedział wpatrzony w swój telefon, Zayn grał na konsoli, a Niall chyba zasnął na fotelu. Zaśmiałam się widząc śpiącego blondyna z rozczochranymi włosami.
Ja natomiast siedziałam na drugim fotelu z nogami podkurczonymi do samej głowy. Wpatrywałam się w krajobraz naszego ogrodu. Wszystko było przykryte grubą warstwą śniegu, ale w końcu był luty i to powinno być normalne, chociaż nie w Anglii. Zima tutaj dawno już nie była taka mroźna. 
- Za kilka minut wpadnie tutaj Mackenzie. - odezwał się podekscytowany Lou, przerywając ciszę panującą między nami od długiego czasu.
Uśmiechnęłam się sama do siebie.
- Jaka Mackenzie? - zapytał Zayn odrywając się od swojej gry. Louis tylko westchnął i poszedł na górę. Widocznie chciał się jakoś przygotować.
- Mackenzie mi pomogła kiedy ten złodziej napadł na nasz dom. - wytłumaczyłam Zayn'owi. - Od tamtej pory Lou coś z nią kręci. - dodałam, a Mulat się zaśmiał.
- Tak, już pamiętam. - uśmiechnął się chłopak - I on nam nic nie powiedział. - pokręcił głową.
- Ja też dowiedziałam się o wszystkim niedawno i to od Mackenzie, więc nie ma się co dziwić. Oto cały Louis. - powiedziałam i Zayn wrócił do gry.
Dziesięć minut później, ktoś zadzwonił do drzwi. Louis zleciał z góry jak oparzony.
- Ja otworzę. - wydarł się na cały dom i pobiegł do drzwi. 
W tej chwili obudził się wystraszony Niall. Wyglądał na zszokowanego całą sytuacją.
Zaśmialiśmy się razem z Zayn'em i czekaliśmy na przyjście Tomlinson'a i Mack.
Po chwili zjawili się w salonie. Przywitaliśmy się z nimi, a ja zaproponowałam herbatę. Poszłam do kuchni i nastawiłam wodę na gaz. Wyciągnęłam pięć kubków i nasypałam do nich oryginalnej angielskiej herbaty w granulkach. Usiadłam na blacie kuchennym czekając aż woda się ugrzeje.
Chwilę później usłyszałam gwizd czajnika. Wyłączyłam go i zalałam wszystkie kubki. Z jednej szafki wyciągnęłam tacę i postawiłam na niej napoje. Chwyciłam ją w ręce i uszłam kawałek po czym lekko się zachwiałam. Nie odstawiłam niczego, postanowiłam iść dalej. Niestety, przed wyjściem z kuchni poczułam jak upadam.

~*~

- Lottie! - krzyk.
Dookoła każdy krzyczy moje imię. Nie wiedziałam o co chodzi. Mozolnie otwarłam oczy i ujrzałam, że pięć znajomych osób stoi nade mną. Zemdlałam? Myślałam, że tylko na chwilę zrobiło mi się słabo.
- Wszystko w porządku? - spytał Niall.
- Tak. - odpowiedziałam ledwo.
Chłopcy pomogli mi wstać z podłogi i dali szklankę wody. Kiedy piłam wszyscy zasypywali mnie pytaniami co mi się stało i jak się czuję. Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć. Żadne omdlenia ani zawroty nie zdarzały mi się od prawie dwóch tygodni, a tutaj nagle i to przy wszystkich.
- Pojedźmy do lekarza. - zaproponował Louis.
- Nie. - od razu zaprzeczyłam.
- Ale to wyglądało poważnie, prawda? - Louis zapytał wszystkich co o tym sądzą. Spojrzałam na Mackenzie, która była lekko zdenerwowana. Chyba nie chciała powiedzieć co się zdarzyło kiedy byłyśmy w Starbucks'ie.
- Już kiedyś miałaś takie coś? - zapytał Zayn, a ja pokręciłam głową.
- Niedawno spotkałam się z Lottie i wtedy miała lekkie zawroty głowy. - wtrąciła Mack. Wiedziałam, że chce o mnie zadbać, ale byłam zła, że to powiedziała.
- Miałaś nikomu o tym nie mówić. - przewróciłam zrezygnowana oczami.
- Lottie. - powiedział wystraszony Louis i złapał mnie za ramiona. - Kiedy coś ci dolega masz mi mówić. Martwię się o ciebie. - mówił zdenerwowany.
Spojrzałam na Niall'a oczekując, że powie coś i wszystko się uspokoi, ale on stał z rękami założonymi na piersi z wystraszonym wyrazem twarzy. Świetnie.
- Ubieraj się i jedziemy do szpitala. - dodał po chwili mój brat.
- Żartujesz?! - zadrwiłam.
- Nie, martwię się o twoje zdrowie. - dodał.
- Jedź. - szepnęła mi Mack. Ostatecznie się zgodziłam, dla świętego spokoju.
Każdy chciał jechać, ale zdecydowaliśmy, że pojedziemy sami z Louis'em.
Podczas drogi, Lou mówił coś o tym co mi może dolegać. Zachowywał się jak lekarz. Ja tylko czekałam aż w końcu zajedziemy.
Pod szpitalem byliśmy po dwudziestu minutach jazdy samochodem. Louis założył kaptur, aby nikt go za bardzo nie rozpoznał i weszliśmy do budynku. Udaliśmy się prosto do rejestracji.
Chciałam się zapisać do kolejki, ale oczywiście Lou zrobił to przede mną. Był mocno nadopiekuńczy.

~*~

- Pani Charlotte Tomlinson. - powiedziała jakaś pani i z miłym uśmiechem wskazała pokój lekarza.
Wstałam ze swojego miejsca i poszłam. Po chwili zauważyłam, że Tommo idzie obok mnie.
- Gdzie ty się wybierasz? - zapytałam zdziwiona, tarasując mu drzwi do gabinetu.
- No z tobą... - zakłopotany nie wiedział jak mi odpowiedzieć.
- Zgodziłam się tutaj przyjechać dla spokoju, więc chociaż daj mi wejść samej. - powiedziałam, a on odszedł na krzesełko obok pomieszczenia.
Uśmiechnęłam się do niego lekko i weszłam do gabinetu. Nie ukrywam, ale byłam zdenerwowana. Nie lubiłam lekarzy, a bałam się co mi jest. W kółko udawałam sama przed sobą, że te ''niewielkie'' omdlenia to nic, ale teraz naprawdę się boję.
- Dzień dobry. - powiedziałam wchodząc. 
Lekarz się ze mną przywitał i kazał usiąść na przeciw jego biurka. Zaczął zadawać mi różne pytania dotyczące moich objawów i tego co ostatnio robiłam, jadłam i gdzie przebywałam. Po tym ''przesłuchaniu'' zrobił mi kilka padań i wróciliśmy do jego biurka.
- I jak? - spytałam ciekawa chociaż bałam się tego co powie.
- Tak. Wszystko jest jasne. - uśmiechnął się do mnie. Uznałam w takim razie, że nic mi nie jest. - Jest pani w ciąży. - powiedział, a ja przełknęłam ślinę i zaniemówiłam. 
- To to to jest niemożliwe. To jakaś pomyłka. - zaczęłam wyszukiwać różnych teorii, bo nie mogłam uwierzyć w jego diagnozę.
- To na sto procent pewne. Jest pani w szóstym tygodniu. - powiedział, a do moich oczu zaczęły nabierać się łzy.
Nie miałam pojęcia co teraz będzie. Nie umiałam na razie myśleć.
- Wszystko będzie dobrze. - powiedział lekarz, ale ja mu tylko podziękowałam i puściłam gabinet. Przed Louis'em postanowiłam udawać, że wszystko jest dobrze.
- I co? - zapytał zdenerwowany.
- Wszystko dobrze. To tylko przez jakieś jedzenie. - udanie się do niego uśmiechnęłam i opuściliśmy szpital.

Dwadzieścia minut później byliśmy w domu. Od wejścia każdy zaatakował nas pytaniem co ze mną. Wytłumaczyłam, że wszystko dobrze i chyba każdy uwierzył. 
Po chwili powiedziałam, że pójdę się przejść. Zayn chciał mi towarzyszyć, ale mu podziękowałam. 
Wyszłam z domu i ruszyłam w nieznanym mi kierunku. 
Idąc zaśnieżonymi ulicami, w oddali ujrzałam jakąś ławkę i przysiadłam na niej. Korzystając z okazji, że jestem sama dałam upust moim łzom. Podkuliłam się i zaczęłam płakać.
Właśnie teraz zaczęłam sobie uświadamiać, że to koniec. Koniec tego całego życia. Teraz wszystko będzie musiało się zmienić. Chyba, że usunę to dziecko? Nie! Nie mogę tego zrobić...
A co z karierą Niall'a? Fani go znienawidzą, czyli zespół się rozpadnie. Przez jeden głupi wypadek każdy będzie cierpiał. Nie mam pojęcia co ja teraz zrobię. Jak ja sobie poradzę? Mam dopiero osiemnaście lat, a do tego żyję na garnuszku chłopaków. To jakiś koszmar!
___________________________________________________________

Było za dobrze i musiało się coś w końcu zepsuć w życiu Lottie. Na pewno wiele z was spodziewało się ciąży, ale ja miałam to w planach już od hmm... września 2013 roku? :D Wiem, że w tym rozdziale jest sama Lottie i prawie nie ma Niall'a. Wybaczcie, ale nie wiedziałam jak go tutaj wkręcić. W następnym się pojawi. Nie bójcie się ^_^
Nie bardzo chce mi się sprawdzać ten rozdział, więc wybaczcie za błędy.                                                                                                                                                                             
Zajrzyjcie do zakładki ''Kącik pomysłów''. Wasze pomysły są mi zawsze potrzebne :*


 CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Ostatni rozdział przeczytało ponad 20 osób, a było 20  komentarzy za co ogromnie dziękuję!  Jeśli teraz każdy z was będzie dodawał komentarz to rozdział pojawi się na pewno szybciej (są wakacje).
Więc: Twój komentarz = szansa na szybsze opublikowanie rozdziału!


Czytasz? = Oznacz! 
                            |
                            |

                            |
                            v

31 komentarzy:

  1. Genialny *.*
    Nie mogę sie doczekać co będzie dalej , czy Lottie powie chłopaką o ciąży czy też nie ;)
    Z niecierpliwościa czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale sie porobiło :/ Jestem ciekawa reakcji chłopców, bo na pewno będzie musiała im o tym powiedzieć. Błagam pisz szybciej następny!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Woow Woow Wooow ! świetny rozdział.. Nie mogę się doczekać jak to się potoczy dalej.. Czy Lottie powie chłopakom.. no właśnie.. pewnie Louis by był w szoku ;d Nie wiedział że Niall i Lottie są razem a tu nagle dziecko... mam nadzieje że ona nic złego nie zrobi. ! Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa jak ona to powie Louisowi ... ale pewnie znowu Mack wygada

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny kolejny rozdział zastanawiam się czy Lottie powie chłopakom. Next plisssss <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Błagammm daj następny rozdziałł <333 plissss *.* jest zajebisty

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech nastepny bedzie dluzszy i szybciej dodany ... prosimyyy ♡♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny z reszta jak zawsze nie moge sie doczekać następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne. Napisz dłuższy. Proszę. <3
    Love ya.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super! Wiedziałam, że to ciąża! Proszę niech oni w końcu się dowiedzą o Lottie i Niall'u i o ciąży, ja tylko na to czekam :D <3 *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, z niecierpliwością czekam na next :D
    Wiedziałam, po prostu wiedziałam :p
    Mam nadzieję, że Nottie się w końcu ujawni :D - pozdro Asia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. WOW, zaskoczyłaś mnie z tą ciążą. Ale rozdział superowy.

    OdpowiedzUsuń
  13. No to się porobiło! o.O Ciekawe jak Niall zareaguje na wieść, że zostanie ojcem, a co ważniejsze, jak Louis przyjmie, że go siostrzyczka jest w ciąży, z jego przyjacielem.
    Już czekam na dalszy ciąg :D

    OdpowiedzUsuń
  14. o boże... Lolitte w ciąży..♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Prosze dodaj dluzszy rozdzial. PROSZE !

    OdpowiedzUsuń
  16. Taaaaak Lottie w ciąży.!!!
    Nawet nie wiesz jak się cieszę.
    Nie mogę doczekać się jak zareaguje Niall na tą wiadomość.
    Mam nadzieję, że Lottie nic złego nie zrobi
    Rozdział jest FANTASTYCZNY
    Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział
    BŁAGAM dodaj go jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mogę się doczekać next <3333

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny!
    Wiedziałam,że będzie w ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To się porobiło... Wiedziałam ,że jest w ciąży i się potwierdziło. Kiepsko ,bo jak wiadomo ,chłopcy nie wiedzą o ich związku ,a teraz będą musieli jeszcze powiedzieć ,że będą rodzicami O-o Chyba ,że Lottie usunie dziecko? Ona jest za młoda no! Liczę ,że szybko dodasz next ,chyba ,że chcesz mieć mnie na sumieniu ;) Mam nadzieję ,że Niall będzie wyrozumiały i nie dobije dodatkowo Lottie. Jej i tak jest ciężko.
    Pozdrawiam i czekam na next! ^^ :* <3

    OdpowiedzUsuń
  20. o mój boże! :o co się porobiło...

    OdpowiedzUsuń
  21. Jezuuu...
    Co tu się dzieję...
    Lottie w ciąży... :O
    BŁAGAM!!!
    Dodaj szybko next, proszeee!!!! /Wiki:3

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, proszę szybko next <3333

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam nadzieje że Niall nie zostawi Lottie ♥ rozdział mega *,* nn!

    OdpowiedzUsuń
  24. Łoooo co tu się dzieję... :O

    OdpowiedzUsuń
  25. Jest! Lottie jest wreszcie w ciąży! Ja to wiedziałam, odkąd Lottie spotkała się z Mackenzie. Ciekawe jak zareaguje Louis, gdy dowie się o ciąży i o tyk, kto jest ojcem dziecka.Mam nadzieję, że nie długo się tego dowiem. Serdecznie Ciebie pozdrawiam i życzę dużooooooooooooooooooo wenyyyyyyyyyyyyyyyyy!

    Ps. Zajrzałabyś do mnie?
    http://opowiadanieozyciuonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. To jest swietne !prosimy o dluzszy !

    OdpowiedzUsuń

Od założenia bloga minęło: