czwartek, 19 czerwca 2014

Rozdział 36

Obudziłam się i dotykiem ręki szukałam sylwetki mojego chłopaka. Niestety go nie znalazłam, ale znalazłam jakąś małą kartkę. Chwyciłam ją i przez zaspany wzrok próbowałam odczytać zawartość.


``Przepraszam, że nie zostałem do rana, ale samolot miałem o 04:30, a muszę dolecieć do chłopaków na wieczór.
Noc była cudowna. Kocham Cię skarbie xx
Niall``

Po przeczytaniu listu od blondyna od razu posmutniałam. Było mi źle, że znów mnie zostawił, ale rozumiem, że to jego praca. Na szczęście za cztery dni będzie już ze mną w domu. Nie mogę się tego doczekać.
Moja noc z Niall`em była cudowna. Nialler był czuły i delikatny przez co było bardzo miło. Nigdy tego nie zapomnę.

~*~

Usłyszałam dzwonek do drzwi i od razu do nich podbiegłam. Otwarłam je, a za nimi ujrzałam chłopców. Dzisiaj był ten dzień kiedy oni wracają z trasy. Bardzo się ucieszyłam gdy ich zobaczyłam.
Zaczęłam się z nimi witać po kolei i dopiero po chwili zauważyłam, że nie ma z nimi Niall`a.
- Gdzie jest Niall? - spytałam smutnym głosem, chociaż starałam się to ukryć.
- Niall z samolotu, którym przylecieliśmy z Ameryki od razu poszedł do samolotu, który leci do Dublina. - odpowiedział Liam. Myślałam, że zaraz się popłaczę... Chciałam spędzić święta z moim ukochanym, a on sobie tak po prostu wyjechał?
- A czy coś jest nie tak? - spytał Zayn z uśmiechem. Malik od pewnego czasu domyśla się, że między mną, a Niall`em coś jest. Wiem, że ma rację, ale nie chcę mu tego przyznać.
- Wszystko jest dobrze, tylko chciałam wiedzieć. - wybrnęłam i z udawanym uśmiechem poszłam razem z chłopakami do salonu. Każdy z nich od razu rozszedł się do swojego pokoju co mnie lekko zdziwiło. Chyba mnie nie ignorują, prawda? Także znowu zostałam sama.
Postanowiłam pójść na górę, do Louis`a. Zanim zdążyłam wejść do jego pokoju on już wyszedł.
- Pakuj się. - uśmiechnął się i poszedł dalej.
- Co? - zdziwiłam się i podążyłam za nim.
- Jedziemy na święta do Doncaster. - powiedział, a ja przystanęłam na korytarzu. W ostatniej chwili każdy mówi mi wszystko. Świetnie...
W sumie to po co mamy tutaj zostawać? Skoro Niall jest w Irlandii to ja także mogę jechać do Doncaster. Tylko on mógł mnie uprzedzić o swoich planach wcześniej, tak samo Lou. Wszystko na ostatnią chwilę.
Posłuchałam brata i poszłam się pakować. Po drodze do pokoju minęłam Liam`a, który w biegu pożegnał się ze mną, życząc mi wesołych świąt i zbiegł z walizką na dół.
Kiedy znalazłam się w swoim pokoju od razu przystąpiłam do pakowania. Zajęło mi to mniej więcej pół godziny.
Gdy wpakowywałam ostatnie rzeczy do torby, ktoś zapukał do drzwi.
- Proszę. - powiedziałam nie odciągając wzroku od torby, którą próbowałam zapiąć.
Do pokoju wszedł Zayn. Nie spodziewałam się jego.
- Cześć. - powiedział, a ja tylko zerknęłam na niego i posłałam mu miły uśmiech. 
Chłopak bez pytania usiadł na fotelu obok okna.
- Niall był u ciebie kilka dni temu? - jego pytanie mnie zamurowało. Jak on mógł się tego domyśleć. Wątpię, że Nialler by coś komukolwiek powiedział.
- Nie. - zaprzeczyłam. Jestem słaba w kłamaniu, więc mógł coś wyczuć.
- Nam powiedział, że jedzie do Holly, ale wydaje mi się, że był u ciebie. 
- Mówię Ci, że nie był! - uniosłam się niepotrzebnie. Oderwałam się od zapinania walizki i nerwowo zaczęłam chodzić po pokoju. Mulat wyglądał na lekko urażonego.
Po chwili Zayn wstał i skierował się do wyjścia.
- Zayn, przepraszam. - powiedziałam. - Nie chciałam się tak unosić i krzyczeć. - spuściłam głowę, a on uniósł ją swoją ręką. 
- Nie ma sprawy. - uśmiechnął się przez co i na mojej twarzy zagościł uśmiech. - Idę już, bo za godzinę mam samolot. Wesołych świąt. - powiedział i wyszedł.

~*~

Jechaliśmy samochodem Louis`a w stronę Doncaster. Nagle poczułam, że mój telefon wibruje w kieszeni. Wyciągnęłam go z trudem i zerknęłam na wyświetlacz. Dzwonił do mnie Niall. Miałam ochotę porządnie się z nim rozmówić, ale niestety nie byłam sama.
- Halo? - powiedziałam.
- Cześć kochanie. - powiedział, a Lou rzucił zdziwione spojrzenie w moją stronę. Chyba nic nie usłyszał, ale nie wiadomo.
- Cześć. - odpowiedziałam. - Nie mogę teraz rozmawiać. Zadzwoń później. - próbowałam się wymigać od rozmowy.
- Dlaczego? Coś się stało? - Niall zdenerwowany zadawał pytania, a ja odciągnęłam telefon od ucha i go rozłączyłam. 
- Kto to był? - usłyszałam pytanie mojego brata.
- Mackenzie. - skłamałam chowając telefon do kieszeni.
Nie chciałam dalej drążyć tematu z kim rozmawiałam, dlatego postanowiłam teraz o coś zapytać Louis`a, a raczej coś mu wygarnąć jak na mnie przystało.
- A dlaczego nie powiedziałeś mi o tym, że od kilku miesięcy spotykasz się z Mack? - moje głupie pytanie podziałało, ponieważ Lou wpadł w lekkie zakłopotanie.
- Nie spotykamy się. - powiedział. - Po prostu czasami się widujemy i piszemy ze sobą. To nic nie znaczy. 
Nasza rozmowa o Mackenzie toczyła się do samego Doncaster.

~*~

Było późno, a Niall kolejny raz się do mnie dobijał. Odebrałam w końcu i weszłam do łazienki.
- Halo? - nie wiem po co to mówię skoro wiem i tak, że to Niall...
- Dlaczego ode mnie nie odbierasz?! Co się z tobą dzieje? - chłopak naskoczył na mnie swoimi pytaniami jakby nie wiadomo co się stało.
- A dlaczego ty mnie zostawiłeś? - spytałam. - Chciałam spędzić z tobą pierwsze święta, a ty bez żadnej zapowiedzi wyjechałeś.
- Zabraniasz mi widywania się z rodziną? - zapytał z irytacją. Powoli robił się zły.
- Nie, nie zabraniam, ale mogłeś mnie chociaż poinformować. - westchnęłam.
- Ty też mnie mogłaś poinformować o tylu rzeczach, a tego nie zrobiłaś! - usłyszałam jego głośny krzyk w słuchawce telefonu.
- O czym ty mówisz?
- Nie powiedziałaś mi, że jesteś z Harry`m! - nasza rozmowa zamieniała się powoli w kłótnie.
- Po co wracasz do przeszłości, Niall? - zapytałam rozdrażniona.
- Bo tak było.
- Nie chcę mi się już z tobą rozmawiać. Cześć! - rozłączyłam się, a po chwili z mojego oka poleciała jedna łza. *78*
Są święta, jesteśmy setki kilometrów od siebie i jeszcze się kłócimy. Było tak pięknie, a teraz zaczyna się robić między nami źle. Nie wiem czy to moja wina czy jego, ale nie lubię kłótni. Jest mi teraz tak strasznie źle. Czuję jakbym została sama i była przez niego znienawidzona. Nie wiem co on teraz sobie myśli, ale ja jestem smutna i zła zarazem. Nie chcę teraz z nim rozmawiać. 
____________________________________________________________

Przepraszam, że rozdział pojawił się aż tak późno... Wytłumaczenie znajdziecie na moim asku (link w zakładce Kontakty)
Rozdział jest nudny i bardzo krótki, ale nie miałam siły ani pomysłu. Sądzę, że dojdę do 40 rozdziałów lub może kilku więcej i blog się zakończy. Koniec przewiduję w wakacje :)

Zajrzyjcie do zakładki ''Bohaterowie'', ponieważ są dodane pewne ''opisy'' ;-D

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Mało komentarzy ostatnio... ;c

Zaglądajcie do zakładek ''Pytania do bohaterów'' oraz ''Kącik pomysłów'' :D

Czytasz? = Oznacz! Możesz zrobić chociaż tyle.
                            |
                            |

                            |
                            v

17 komentarzy:

  1. Kocham tooo. Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, z niecierpliwością czekam na next :D - pozdro Asia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I Love it <333
    Next!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pośpiesz się z następnym rozdziałem bo nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. KOCHAM! Najlepszy blog jaki czytam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję ,że niedługo się pogodzą! Nottie górą! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem co się dzieję :/ Bardzo Ci zazdrościłam ,że twój blog tak dobrze działał! Dodaj jakieś szokujące wydarzenia! Efekt murowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O co chodzi z tym *78*?
    Lol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie! dołączam się do pytania!

      Usuń
  9. Świetny. Czekam na nexta. Loffciam <333

    OdpowiedzUsuń
  10. Nonono :) świetny :) czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń

Od założenia bloga minęło: