piątek, 9 maja 2014

Rozdział 33


Rozdział dedykowany Wiksie <3


- Możemy porozmawiać? - po cichym pukaniu w drzwi, usłyszałam głos z irlandzkim akcentem.
- Tak. - odpowiedziałam cicho. Niall wszedł i usiadł obok mnie leżącej na łóżku. Między nami długo panowała cisza. - Louis Cię przysłał? - zapytałam.
- Nie. - odpowiedział. - Chłopcy powiedzieli, że teraz powinnaś być sama i nikt ma do ciebie nie przychodzić. - powiedział.
- To co ty tutaj robisz?
- Nie mogłem tam wytrzymać ze świadomością, że właśnie siedzisz i prawdopodobnie płaczesz. - zbliżył się do mnie i delikatnie musnął moje usta. Lekko się uśmiechnęłam co on odwzajemnił.
- Jesteś taki kochany. - powiedziałam i przywarłam do niego. On objął mnie swoim ciepłym ramieniem.
- Możemy teraz porozmawiać o twoim ojcu? - zapytał po chwili. Spojrzałam na niego nieprzekonana. Nie chciałam o nim rozmawia, ale chciałam się dowiedzieć czego on chciał.
- Powiedz mi, czego on chciał? - zapytałam chłopaka odsuwając się od niego.
- Chciał się z tobą zobaczyć, ale Louis mu na to nie pozwolił. - odpowiedział. 
- I słusznie. - zgodziłam się. - Co ja powinnam zrobić? - zapytałam sama siebie po chwili.
- Sądzę, że powinnaś sobie z nim wszystko wyjaśnić. - odpowiedział blondyn chociaż pytanie w ogóle nie było skierowane do niego.
Mój ojciec dzisiaj przyszedł i w jednej chwili popsuł mój humor. Moje życie od pół roku jest idealne, a on psuje to jedną wizytą. 
- Lottie. - powiedział Niall machając mi ręką przed oczami. Widocznie odpłynęłam w myślach. Na jego słowa uniosłam głowę do góry. - Myślę, że powinnaś się z nim spotkać i wszystko wyjaśnić. - zaproponował. Jego pomysł na początku wydał mi się zupełnie nierealny, ale kiedy go przemyślałam, spodobał mi się.
- Masz rację, ale... - było jedno ''ale''. Mój strach. - Ale się boję. - dopowiedziałam po chwili przez co Niall wziął mnie na ręce i posadził u siebie na kolanach po czym mocno przytulił do siebie.
- Nie musisz się bać. Będę przy tobie. - powiedział, gładząc mnie po czubku głowy.
Nialler miał bardzo dobry pomysł z tym spotkaniem. Obiecał, że wszystko załatwi i wybierze się na nie ze mną co dodało mi otuchy oraz chęci.

~*~ 

- Idź mu powiedz, że idziemy do Nando`s czy coś. - namawiałam Niall`a kiedy ubrani w kurtki, staliśmy w hallu. Mój chłopak jakimś cudem zdobył numer do mojego ojca i umówił mnie z nim na spotkanie w pobliskiej kawiarni. Nialler na szczęście idzie ze mną. Teraz musimy pod jakimś pretekstem wyjść z domu. Nie mogę powiedzieć Louis`owi o moim i ojca spotkaniu.
- Zgoda. - powiedział blondyn i zniknął za rogiem. Po chwili przybiegł i wyszliśmy na zewnątrz. Nagle poczułam mocne zimno, które otula moją twarz. Grudzień w tym roku był wyjątkowo paskudny i mroźny. Otuliłam się dokładniej szalikiem i ruszyłam za Niall`em do furtki. Zaczęliśmy iść w stronę umówionego miejsca.
- Będzie dobrze. - blondyn pocieszał mnie przez całą drogę. Starałam się wierzyć w jego słowa.
Dziesięć minut później byliśmy na miejscu. Kiedy rozebraliśmy się z kurtek poznałam, że to ta sama kawiarnia gdzie byłam z chłopakami i Mackenzie.
Niall skierował nas do stolika gdzie już siedział mój tata. Przed zajęciem miejsc, blondyn delikatnie ścisnął moją rękę, aby dodać mi odwagi. Niezbyt pomogło.
Usiadłam obok Niall`a, a na przeciwko ojca bez słowa.
- Dzień Dobry. - Niall się przywitał.
- Dzień Dobry. Dziękuję, że przyszliście. - to samo odpowiedział mój tata. Było mi głupio się odezwać, ponieważ nie widzieliśmy się tyle lat. O czym ja miałam z nim rozmawiać? O tym, że zostawił nas kiedy byliśmy dziećmi? Chyba myślał, że my w tedy jesteśmy niczego nie świadomymi istotkami, które zawsze jakoś sobie poradzą, nawet bez rodziny.
- Dzień Dobry Lottie. - powiedział tata. Z jednej strony byłam bardzo szczęśliwa, że mogłam usłyszeć jego głos, zobaczyć go, ale z drugiej był dla mnie nikim. Po tym co zrobił naszej rodzinie to nie ma sensu.
- Dzień Dobry. - pierwsze słowa jakie wybełkotałam do niego.
- Zamówię nam kawę. - po chwili powiedział Niall, wstał i odszedł w stronę lady, rzucając mi tylko miły uśmiech, którego nie odwzajemniłam. Nie miałam humoru. 
- Co u ciebie? Opowiadaj. - powiedział uśmiechnięty ojciec. Myślałam, że po prostu sobie ze mnie kpi. 
- Zjawiasz się po tylu latach i pytasz po prostu co u mnie? - zadrwiłam z jego słów. - Czy ty w ogóle siebie słyszysz? - pytania w jego stronę płynęły z moich ust niczym woda. Czułam, że to co mówię to początek, a zaraz chyba wybuchnę.
- Masz rację, źle zacząłem. - przyznał spuszczając głowę. 
- Gdzie ty byłeś przez te lata? - zapytałam jakby mnie to interesowało.
- Wyjechałem do Hiszpanii. Spotkałem tam pewną koleżankę, z którą zamieszkałem, a wszystko potoczyło się tak, że teraz ona jest moją żoną. - jego historia była strasznie bezsensowna, a kiedy powiedział, że ma nową żonę myślałam, że coś mnie roztrzaska. Nie był nawet na pogrzebie mamy, a ma jakąś nową lafiryndę! 
Do stolika zawitał Niall z kawą dla mnie i dla siebie. Mój tata już miał jakiś napój w szklance, który najwyraźniej zamówił przed naszym przyjściem.
- I czego teraz oczekujesz? - kontynuowałam nasz nieskończony temat.
- Ciebie - odpowiedział i upił łyk napoju. - Odszedłem od matki, ale nie od was. Nadal was kocham i chcę z wami być jak najbliżej - kiedy to powiedział zaśmiałam się z niego sarkastycznie.
- Po tylu latach sobie o nas przypomniałeś?! - lekko podniosłam głos. Niall siedział cicho i wpatrywał się w naszą dyskusję.
- Chciałem was odwiedzić, ale matka...
- Przestań o niej mówić! - przerwałam mu. Ojciec spychał wszystko na mamę. Według niego ona była najgorsza i wszystko to jej wina. 
Do moich oczu powoli nabierały się łzy.
- Mama była przy nas kiedy ty miałeś nas w dupie. - ostatnie słowa jakie powiedziałam przed wybuchnięciem płaczem. Niall od razu mnie przytulił.
- Lottie nie płacz. - ojciec lekko zwolnił. - Może masz rację, że moja wina też tutaj jest. - przytaknęłam ocierając lekko oczy od płynących łez. - Ja... - jąkał się. - Przepraszam za to wszystko. Wiem, że zmarnowałem tyle lat, ale chcę to wszystko wynagrodzić. - powiedział.
- Jak? - spytałam ciekawa. Uścisk Niall`a uspokajał mnie coraz bardziej.
- Chciałbym zabrać Cię do siebie, do Hiszpanii. - powiedział, a ja zamarłam. Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć.
- Chyba sobie pan żartuje! - wtrącił Niall. Nie wiedziałam po co on wcina się do tego wszystkiego, ale nic nie mówiłam. Byłam zbyt zszokowana propozycją taty.
- To co słyszałeś. - powiedział ostro, co nie spodobało się Nialler`owi. Widziałam to po jego minie i wzroku. - Zabieram Lottie do Hiszpanii na stałe. - powtórzył. Postanowiłam się odezwać.
- Nie. - zaprotestowałam. - Mam prawie osiemnaście lat i nie będziesz mi rządził gdzie mam mieszkać. Teraz moim prawnym opiekunem jest Louis, więc nie masz nic do powiedzenia! - krzyknęłam mu prosto w twarz i wstałam od stolika.
- Idziemy Niall. - powiedziałam, a blondyn bez słowa do mojego ojca ruszył za mną. Założyliśmy kurtki i opuściliśmy lokal. Po tej rozmowie wiem, że ojciec się nie zmienił. Chciał po prostu odzyskać jedno z dzieci, lecz niestety nie udało mu się. Teraz nie chcę go widzieć.
- Dziękuję, że ze mną poszedłeś. - powiedziałam do chłopaka, a on przystanął.
- Nie ma za co. - odpowiedział i pocałował mnie w usta. Było zimno, a nasze złączone wargi dawały idealne ciepło. Odwzajemniłam jego pocałunek i wszystko przerodziło się w uroczą scenę czułości. Jednak po chwili opamiętaliśmy się, że ktoś może nas zobaczyć. Po chwili ruszyliśmy w stronę domu.
Kiedy dotarliśmy do ciepłego budynku od razu poszliśmy zrobić sobie herbatę. W kuchni napotkaliśmy wszystkich chłopaków. Mieli bardzo radosne miny. Nawet Louis, któremu już pewnie przeszedł gniew na ojca. Musimy o nim wszyscy po prostu zapomnieć.
- Niall, musimy Ci coś powiedzieć. - powiedział zadowolony Zayn. Usiedliśmy przy stole i wsłuchaliśmy się w chłopaków. Byłam ciekawa co mają blondynowi do zakomunikowania.
- Dzwonił do nas Paul i pojutrze wyjeżdżamy do USA. - ta wiadomość zwaliła mnie z nóg. Wiedziałam, że chłopcy teraz wyjadą, a ja zostanę sama. To straszne!
- Co? - zapytał zdziwiony Niall. - Na długo?
- Na tydzień. Jedziemy promować ostatni album. - powiedział Lou. Widziałam jak chłopcy cieszyli się z okazji wylotu do stanów, ale mi było smutno, że zostanę tutaj zupełnie sama. Wiem, że to tylko tydzień, ale dla mnie to cała wieczność. Nie wytrzymam tygodnia bez nich, a tym bardziej tygodnia bez Niall`a.
Po chwili pożegnałam się z chłopakami i wyszłam z kuchni kierując się do swojego pokoju. Kiedy znalazłam się w wyznaczonym pomieszczeniu, rzuciłam się na łóżko. 
Ten dzień był straszny... Najpierw spotkanie z ojcem, a teraz wiadomość, że chłopcy mnie zostawią samą na tydzień!
____________________________________________________________________


Rozdział dodany punktualnie, ponieważ napisałam go tydzień wcześniej. Jak wam się podoba? Moim zdaniem jest trochę nudny, ale są pomysły na następny :D


CZYTASZ = KOMENTUJESZ

DZIĘKUJĘ TYM CO KOMENTUJĄ KAŻDY ROZDZIAŁ CHOĆBY JEDNYM SŁOWEM <3 To dla mnie i tak wiele.


Zaglądajcie do zakładek ''Pytania do bohaterów'' oraz ''Kącik pomysłów'' :D



Czytasz? = Oznacz! Możesz zrobić chociaż tyle.
                            |
                            |

                            |
                            v

23 komentarze:

  1. Pierwszy komentarz pozdrawiam Nelly xDD
    Nie no teraz na serio ;)
    Rozdział Perfectowy xDDD
    Kocham czekam na nexta :*
    PoZdrawiam . Boo

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super z niecierpliwością czekam na next :D
    Moim zdaniem ona pojedzie z nimi :D - pozdro Asia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super <3 <3 Z resztą jak zawsze. Dziewczyno masz talent. Nie schrzań tego ;)
    KOchaam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ;) Z resztą jak zawsze, nie mogę się doczekać naxta :D Fajne by było, gdyby np. chłopcy zabrali Lottie do USA :P Tak tylko proponuję :P ~~Livia

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Już nie mogę się doczekać następnego ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział czekam na nexta <333

    OdpowiedzUsuń
  8. Supet! Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział boski i nie był wcale nudny! Czekam na następny i zapraszam na swoje blogi http://you-drive-mecrazy.blogspot.com/
    http://littlefashiondirection.blogspot.com/
    Loffciam <333

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobał mi się :) Ale nie ukrywam, że jestem na Ciebie zła. Czemu nie dodałaś go tydzień wcześniej od razu po napisaniu ?! Hahahaha
    Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Super ! Czekam na nextaa <3
    Mogłabyś mnie informować ?
    https://twitter.com/94Narry93 - mój TT ;33

    OdpowiedzUsuń
  12. Boski <3 fajnie by było jakby Lottie poleciała z nimi do tego Usa i znowu trafiła do pokoju z Niall'em ^-^ haha takie tam moje myśli ;3 rozdział świetny i czekam na next <3/Iza Bielecka

    OdpowiedzUsuń
  13. mega :) Czekam z niecierpliwościa na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny <3
    Kocham Cię :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietny blog . Kocham go !!!! Masz pasje <3
    Nie zwracaj uwagi na komentarze tylko na oznaczenia , ze się przeczytalo :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Hey :* Twój blog został nominowany do Liebster Awards! Szczegóły tu: http://newi-newtrouble-newlife.blogspot.com/2014/05/liebster-awards.html Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Omomom ♥ Neeeeeext :*

    OdpowiedzUsuń

Od założenia bloga minęło: