piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 32


Rozdział dedykowany Olci oraz Izie Bieleckiej <3


Burza wczorajszego wieczora trwała bardzo długo. Przez ten czas przesiedziałam z Niall`em w moim pokoju. W kółko myślałam o Zayn`ie, który nakrył nas w dosyć krępującej sytuacji. Nie chcę aby powiedział o tym komuś, bo w tedy wszystko się wyda. Boję się tego, dlatego muszę dzisiaj z nim porozmawiać. 
Podniosłam się na łóżku, a po chwili już wstałam. Poszłam się umyć, ubrać oraz uczesać. W pełni gotowa zeszłam na dół. Skierowałam się do kuchni gdzie napotkałam Liam`a i Zayn`a. Myślałam, że mam okazje z nim pogadać, ale był tam Payne. 
- Cześć. - powiedziałam obojętnie. Chłopcy także się ze mną przywitali. Zrobiłam sobie angielską herbatę, a po chwili zasiadłam do stołu na przeciwko mulata. Zaczęłam robić kanapki na śniadanie. Zayn co chwila na mnie zerkał, co świadczyło o tym, że pamięta o wczoraj.
- Muszę iść do Danielle. Będę później. - oznajmił po niedługiej chwili Liam. Kiwnęliśmy z Malik`iem głowami, że rozumiemy. Liam wyszedł.
- Zayn, możemy porozmawiać? - spytałam, gdy po Liam`ie nie było już śladu.
- Jasne. O czym? - odpowiedział, a ja nie wiedziałam jak zacząć naszą rozmowę. Oparłam się o stół i bardziej do niego przysunęłam. Chciałam aby to zostało między nami.
- Wczoraj, kiedy wszedłeś... - zaczęłam i co chwilę się jąkałam i zatrzymywałam jakbym nie umiała dobrać idealnych słów, jakbym po prostu nie umiała mówić. Zaczęłam się męczyć tym co mówię. Nie potrafiłam.
- Chodzi Ci o to jak zobaczyłem, że przytulasz się do Niall`a? - przerwał moją męczarnie słów. Z jednej strony byłam mu wdzięczna.
Moją odpowiedzią na jego pytanie, było jedno, niepewne kiwnięcie głowy. Malik się uśmiechnął i upił łyk kawy ze swojego kubka.
- I co? - zapytał odstawiając kubek na bok.
- Nie chcę żebyś sobie pomyślał, że ja i on... 
- Nie myślę tak. - znów mnie wyprzedził. - Wiem, że jesteście przyjaciółmi i raczej nic po za tym. Gdyby było coś więcej, to chyba powiedzielibyście nam wszystkim, prawda? 
- Tak, tak. Oczywiście. - mówiłam lekko uśmiechnięta. Kłamanie to nie jest moja mocna strona. - Czyli jest wszystko ok? - spytałam po chwili dla pewności.
- Tak. - przytaknął, a ja się uśmiechnęłam co chłopak odwzajemnił.
- Hej wszystkim. - powiedział radosny Louis, który właśnie wszedł do kuchni. Za nim wkroczyli Niall i Harry. Harry radośnie uśmiechnął się do mnie, natomiast Niall, który był za nim przecierał oczy ze zmęczenia. Chyba się nie wyspał. Pamiętam, że w nocy siedział u mnie do póki nie zasnęłam. Potem nie pamiętam kiedy poszedł spać. Mimo tego, że blondyn nie był zbyt wypoczęty, uśmiechnął się do mnie najpiękniej jak tylko potrafił. Odwzajemniłam uśmiech.
Chłopcy przysiadali się do stołu i zaczynali śniadanie. Stwierdziłam, że nie będę im przeszkadzała, więc udałam się do salonu. Usiadłam na kanapie zaczęłam oglądać jakiś program na MTV. 
Kiedy chłopcy skończyli śniadanie przyszli do mnie do salonu. Zayn`a już nie było, ponieważ wyszedł do Perrie. Zostaliśmy w trójkę. Niefortunnie obok mnie siedzieli Harry i Niall. To było okropne.
Swoją jedną rękę miałam położoną pomiędzy moją, a Niall`a nogą. Horan także miał tam swoją rękę. Pieszczotliwie i delikatnie smyrał swoim kciukiem moją dłoń.
Pół godziny później do drzwi naszego domu ktoś zadzwonił dzwonkiem.
- Otworzę. - powiedział Louis, który po chwili wstał ze swojego miejsca obok Harry`ego i poszedł do drzwi. W tej chwili poczułam się bardzo dziwnie. Po jednej stronie Niall, po drugiej Harry. Czułam na sobie ich wzrok, który przeszywał mnie na wylot. To było straszne. Bardzo boli mnie, że ranię Harry`ego, a on nawet o tym nie wie. Muszę z nim w końcu porozmawiać o tym wszystkim. Nie mogę dalej ukrywać przed nim, że jest wszystko dobrze.
- Nie wejdziesz tu! - usłyszałam krzyk Lou z korytarza. We trójkę poderwaliśmy się z kanapy.
- Co się stało? - spytałam chłopaków jakby mieli znać odpowiedź. Oni stali nie ruchomo.
- Pójdę tam, a ty zostań z Lottie. - powiedział poważnie Styles i wyszedł z salonu. Niall w jednej chwili mocno mnie do siebie przytulił.
- Niall, ja chcę iść do Louis`a. - powiedziałam do blondyna. Moje słowa zabrzmiały jakby mówiła to małą dziewczynka... Ja po prostu chciałam wiedzieć kto tam jest.
- Lottie nie plącz się w to. - mówił Niall. To brzmiało jakby stało się coś na prawdę strasznego. Nie zastanawiałam się nad niczym dłużej tylko wyrwałam się z mocnego uścisku Horan`a i jak najszybciej pobiegłam w głąb korytarza. Odgłosy kłótni były coraz głośniejsze. Obróciłam się w tył i zobaczyłam, że Niall jest już prawie przy mnie. Przyspieszyłam i zatrzymałam się w futrynie wejścia na korytarz. Momentalnie wzrok wszystkich zwrócił się na mnie. W korytarzu stał Harry, Louis i jakiś dorosły mężczyzna. Wyglądał mi na znajomego, ale nie mogłam sobie przypomnieć kim on dokładnie jest. Na korytarz właśnie wszedł Niall.
- Niall, weź ją stąd. - rozkazał Louis.
- To jest Lottie? - spytał nieznajomy mężczyzna.
- Nie interesuj się tym! - krzyknął mój brat i odepchnął mężczyznę lekko w tył. Louis wydał mi się w tedy taki groźny. Lekko się go wystraszyłam i odruchowo cofnęłam w tył, napotykając na swojej drodze ciało Niall`a. Mimo, że się w nie, nie wtuliłam czułam się bezpieczniej.
- Jesteś taka podobna do mamy... - odezwał się nieznajomy. Jego słowa zupełnie poprzewracały mi w głowie. Skąd on znał moją mamę? Skąd Louis go zna?
- O czym pan mówi? - spytałam niepewnie odchodząc kawałek od Niall`a.
- Lottie chodź. - mruknął pod nosem Horan, ale nie zwróciłam na niego uwagi.
- Przestań tak mówić! - Louis znów krzyknął na faceta. Miałam już dosyć tej całej sytuacji, ale byłam zbyt ciekawa kim jest nieznajomy. Nie mogłam teraz odejść.
- Louis, proszę Cię... - odezwał się mężczyzna. Tomlinson w końcu nie wytrzymał i mocno popchnął go w tył tak aby wyszedł. Lou szybko zamknął za sobą drzwi i tyle się dowiedziałam.
- O co tutaj chodzi? - spytałam brata, a on nie wiedział jaką dać mi odpowiedź. Zerknęłam na chłopaków obok, którzy wpatrywali się w podłogę i także nic nie mówili. Najbardziej zależało mi na wyjaśnieniach od Louis`a.
- Powiesz mi do cholery o co tu chodzi?! Kto to w ogóle był?! - zaczęłam histeryzować i głośno na niego krzyczeć. Denerwowało mnie to, że on wszystko przede mną ukrywał. Dlaczego ja nigdy niczego nie mogłam wiedzieć?
- Lottie spokojne, zaraz Ci wszystko wyjaśnię. - uspokajał mnie, ale to niezbyt pomagało.
- Nie zaraz tylko już! - powiedziałam ostatecznie. Louis głęboko westchnął i zbierał słowa do początku naszej rozmowy. Widziałam, ze to było dla niego trudne. O co mogło chodzić?
- Ten mężczyzna to był... - Lou wpatrywał się w podłogę i jąkał się z każdym kolejnym słowem. - To był nasz ojciec. - powiedział. Teraz wszystko do mnie wróciło. Wiedziałam już dlaczego mężczyzna wydał mi się znajomy. Najbardziej ciekawiło mnie co on tutaj robił? Nagle przypomniał sobie o nas? Tata nie był nawet na pogrzebie mojej i Louis`a mamy. Nigdy mu nie wybaczę, że tutaj przyszedł.
Gdy w ciszy dokładnie sobie wszystko przemyślałam zrobiło mi się strasznie smutno i źle. Nie wytrzymałam i pobiegłam do swojego pokoju. Zamknęłam za sobą drzwi i osunęłam się po nich zatracając w słonych łzach.


~*~

- Możemy porozmawiać? - po cichym pukaniu w drzwi, usłyszałam głos z irlandzkim akcentem.
- Tak. - odpowiedziałam cicho. Niall wszedł i usiadł obok mnie leżącej na łóżku. Między nami długo panowała cisza. - Louis Cię przysłał? - zapytałam.
- Nie. - odpowiedział. - Chłopcy powiedzieli, że teraz nie powinnaś być sama i nikty ma do ciebie nie przychodzić. - powiedział.
- To co ty tutaj robisz?
- Nie mogłem tam wytrzymać ze świadomością, że właśnie siedzisz i prawdopodobnie płaczesz. - zbliżył się do mnie i delikatnie musnął moje usta. Lekko się uśmiechnęłam co on odwzajemnił.
- Jesteś taki kochany. - powiedziałam i przywarłam do niego. On objął mnie swoim ciepłym ramieniem.
- Możemy teraz porozmawiać o twoim ojcu? - zapytał po chwili. Spojrzałam na niego nieprzekonana. Nie chciałam o nim rozmawia, ale chciałam się dowiedzieć czego on chciał.
- Powiedz mi, czego on chciał? - zapytałam chłopaka odsuwając się od niego.
- Chciał się z tobą zobaczyć, ale Louis mu na to nie pozwolił. - odpowiedział
__________________________________________________________________

Rozdział dodany dzień wcześniej, ponieważ nie wiedziałam czy będę miała jutro dostęp do laptopa. Wreszcie mogę powiedzieć, że rozdział jest całkiem ok. Jest tylko trochę mało sweet momentów z Nottie no ale nie wiedziałam co napisać. Mam teraz pomysły na kilka rozdziałów, więc czekajcie cierpliwie. Może zrealizuję te pomysły do wakacji ;D


CZYTASZ = KOMENTUJESZ

34 ROZDZIAŁ = 30 KOMENTARZY
Muszę zejść do 30 komentarzy, ponieważ bardzo mało osób to czyta, co jest dla mnie strasznie smutne :( Mój drugi blog czyta wiele osób, a tego już prawie nikt. Smutno mi z tego powodu, ale cieszę się, że w ogóle ktoś tutaj wpada.
DZIĘKUJĘ TYM CO KOMENTUJĄ KAŻDY ROZDZIAŁ CHOĆBY JEDNYM SŁOWEM ♥



Zaglądajcie do zakładek ''Pytania do bohaterów'' oraz ''Kącik pomysłów'' :D



Czytasz? = Oznacz! Możesz zrobić chociaż tyle.
                            |
                            |
                            |
                           V

35 komentarzy:

  1. Rozdział jest super! Nie mogę się doczekać następnego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham to czekam na nn *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, z niecierpliwością czekam na next :D - Asia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To sie porobiło.. świetny! xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny.Czekam na nn <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!!
    Ja czytam, komentuje ten i twój drugi blog. Oba są super>
    No czekam na następny!!
    Dużoo WENY do ciebie *___*

    OdpowiedzUsuń
  7. omomomomomom ;3 booooski
    .

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne :3
    Życzę weny :3
    @Kwiatkowska04

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski ! JA CZYTAM WSZYSTKIE TW BLOGI!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie! Ja zawsze czytam! Nie ważne, jaki to blog i który i tak zawsze przeczytam nowy rozdział, lub po prostu nowy post. Kocham Cię i kocham Twoje blogi. Na prawdę. Uważam, że jesteś jedną z najlepszych adminek, jakie tylko poznałam. Piszesz cudownie, opowiadasz cudownie, adminujesz cudownie, i ogólnie jesteś cudowna! Chcę, abyś pisała jak najwięcej i jak najdłużej. Nie mogę sie doczekać tych wszystkich przygód, które będę w przyszłych rozdziałach. Życzę Ci dużo, dużo weny. Pozdrawiam i całuję! #Nel

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojejciu, cudooo!
    To co, że nie ma momentów z Nottie? przecież oczywiste, oni są jeszcze nieoficjalnie razem, z Harrym nie zerwała no więc spokojnie, nie martw się ^^
    Fajny ten rozdział, baaardzo <3 To takie.. dziwne... wstrząsające... poruszające... poznać swojego ojca. Uwielbiam takie momenty, gdy główny bohahater/bohatera nagle poznają kogoś ze swojej rodziny. To jest takie.. Aww, oemdżi *,* ^^
    Blog jest mega! ty jesteś mega! i ja jestem mega! haha bo pierwszy raz skomentowam ponieważ blog zaczełam czytać w środe, tak tak, jest taaaaki ciekawy, że mogę jedynie podziękować za to, że jesteś, piszesz, sprawiasz, że mamy na co wydać te wolne 10 minut, wywołujesz łzy w oczach i uśmiechy na ustach, ten blog ci się na prawdę udał i życzę powodzenia, Nelly :)
    /Wiksa ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jednym słowem ZAJEBISTEE !!!! <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny, cudowny, cudowny co mogę więcej powiedzieć ?
    Zniecierpliwiona czekam na next'a ;*
    Oczywiście życzę dużo weny <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział, jak zawsze zajebisty. Ale akcja z tym ojcem hoho. Czekam na następny i życzę dużo weny. Loffciam <333

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe co się dalej wydarzy? :o





    Kooochaaam! <333

    OdpowiedzUsuń
  16. Mmmm Nottie :')

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny! Czekam na następny ;) Nottie <3 ~ Paula

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przejmuj sje tym ze malo osob to czyta ,ja tak naprawde czytam to od niedawna ale niezamiezam przestawac naprawde sie wciagnelam i prosze cie napisz jak najszybciej nastepny rozdzial
    Pozdrawiamxx

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdybyś dodawała częściej rozdziały byś miała więcej czytelników. Wiesz, że przez te twoje 'rzadkie dodawanie rozdziałów' tracisz czytelników:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale i tak rozdział super (((:

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne opowiadanie i genialny rozdział :) już czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeej dziękuję za dedykacje i za pomylenie nazwiska ;D
    Co do rozdziału jest idealny i wspaniały *-* Czekam na next i więcej momentów Nottie <3/Iza Bielecka

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej, nominowałam Cię do Liebster Award, zapraszam po pytania : http://lietomefanfic.blogspot.com/2014/04/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  24. kooooooooooocham <33

    OdpowiedzUsuń
  25. Najlepsza ♥
    Kocham Cię :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie zrozum mnie źle, ale nie mogłabyś dodawać rozdziałów szybciej ? hahaha Ja po prostu nie wytrzymuję, nie wiedząc co będzie dalej
    KOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń

Od założenia bloga minęło: