niedziela, 9 lutego 2014

Rozdział 26

Niall i Greg zostawili nasze bagaże w korytarzu. Greg zaprosił nas abyśmy weszli do salonu. Niall kurczowo ścisnął moją rękę i zadowolony udał się do pomieszczenia. 
Moje serce waliło jak oszalałe. Bardzo bałam się poznać jego mamę i tatę nie wiem dlaczego. Miałam ogromnego stracha! 
Przekroczyliśmy próg salonu i ujrzałam jakiegoś mężczyznę, który właśnie wstawał z fotela. Chyba był to jego tata... a może ojczym.
- Niall. - uśmiechnął się mężczyzna i od razu uściskał Horan`a.
- Cześć Chrism. - odparł blondyn odwzajemniając braterski uścisk. Ja stałam w tym czasie wpatrzona w cały salon. Ściany były w marchewkowym kolorze co bardzo ładnie komponowało się z czarną sofą i meblami. Wszędzie wisiały obrazy i jakieś zdjęcia. Przytulne miejsce.
- Lottie to mój ojczym, Chrism. - powiedział Niall przywracając mnie do rzeczywistości. Niepewnie spojrzałam się na uśmiechniętego mężczyznę, a ten od razu mnie uściskał. Nie spodziewałam się, ale jego gest był miły.
- Witaj Lottie. Jestem Chrism. - powiedział podczas uścisku. - Miło mi jest cię poznać. - dodał po chwili.
- Mi również. - odpowiedziałam niepewnie odgarniając włosy za ucho.
Nim się obejrzałam w pomieszczeniu znalazła się także jakaś kobieta. Była to zapewne mama Niall`a. Od razu do niego podbiegła i się wtuliła.
- Kochanie tak dawno cię nie widziałam. - powiedziała lekko ochrypłym głosem. Zauważyłam, że kobieta bardzo się ucieszyła na przyjazd syna. Zresztą się jej nie dziwie.
- Dzień dobry. - powiedziałam kiedy kobieta odlepiła się od Niall`a. Chciałam być po prostu miła.
- Dzień dobry. - odpowiedziała sztucznie się uśmiechając. Czuję, że nie przypadłam jej już do gustu.
- Jestem Lottie. - przedstawiłam się i podałam jej rękę, a ona lekko ją uścisnęła.
- Maura. - odrzekła. Niall spostrzegł, że rozmowa pomiędzy jego mamą, a mną jakoś się nie klei dlatego wkroczył do akcji.
- To może ja wniosę z Greg`iem nasze bagaże do mojego pokoju. - powiedział przeczesując włosy. Nie chcę żeby on mnie zostawiał tutaj samą. Nie chcę tego, na prawdę.
Na jego słowa zrobiłam wymuszony uśmiech i Niall zniknął za futryną. Pani Maur`a po chwili także wyszła z salonu, a ja stałam jak słup soli. Horan mnie tutaj zostawił, więc co mam teraz robić?
- Usiądź sobie kochana. - powiedział męski głos pana Chrism`a. Mężczyzna poklepał miejsce obok siebie na kanapie, które po kilku sekundach było już zajęte przeze mnie.
- Jak wam się układa z Niall`em? - spytał radośnie ojczym blondyna. Nie miałam pojęcia jak opowiedzieć jesteśmy ''udawaną'' parą od jakiś trzydziestu minut. W sumie jeszcze nic nie obgadaliśmy. Chyba muszę improwizować.
- Świetnie. Niall to na prawdę kochany chłopak. - uśmiechnęłam się znacząco.
Kolejne kilkanaście minut rozmawiałam z ojczymem Niall`a. Był on na prawdę miłym mężczyzną. W kółko się uśmiechał. Doceniałam to. Rozmawialiśmy dosłownie o wszystkim, ale przede wszystkim o moim i Niall`a związku. Musiałam trochę pozmyślać, ale brzmiało to całkiem prawdziwie. Uwierzył mi. Nie powinnam okłamywać obcych ludzi, a tym bardziej jeśli są to rodzice moich przyjaciół, ale robię to dla swojego przyjaciela, więc chyba nie jest to aż takie złe.
- Widzę, że dobrze wam się rozmawia. - zaśmiał się Irlandczyk, który właśnie wszedł do salonu.
- Bardzo. - odpowiedziałam. Polubiłam pana Chrism`a... tylko szkoda, że jego żona, mama Niall`a mnie nie lubi.

~*~

- Ja będę leciał. - usłyszałam głos Grag`a, który dobiegał z korytarza. Pani Maur`a i pan Chrism tylko okrzyknęli mu ''Do zobaczenia'', ale ja wolałam się z nim pożegnać osobiście.
 Wstałam z kanapy i wyszłam z salonu. Pożegnałam się z bratem Niall`a i tyle go widziałam. Chciałam wrócić z powrotem do salonu, ale usłyszałam kroki zbiegającego Niall`a ze schodów. Mimowolnie się zatrzymałam.
- Greg już poszedł? - spytał zdziwiony wskazując na drzwi. Pokiwałam znacząco głową i skierowałam się do salonu, ale on mnie zatrzymał. Objął mnie w pasie i uśmiechnął w moją stronę. Ja jedynie zmroziłam go wzrokiem. 
Po przekroczeniu progu mama Niall`a źle na nas zerkała. Wiedziałam, ona mnie nie lubi. To było do przewidzenia, że tak będzie. Nie potrzebnie tutaj przyjeżdżałam.
- Kolacja jest gotowa. - oznajmiła pani Maur`a, a my razem z panem Chrism`em udaliśmy się do kuchni gdzie usiedliśmy przy dużym, prostokątnym stole. Ja i Niall po jednej stronie, a jego rodzice po drugiej.
Gdy mama blondyna podała posiłek zapadła cisza, która trochę trwała.
- Pyszne. - przerwał ciszę zachwycony jedzeniem Niall. Jego mama tylko się uśmiechnęła.
- To jak wy się w ogóle poznaliście? - spytał chwilę później pan Chrism, a Niall`owi aż widelec osunął się z ręki i upadł na talerz. Zachichotałam, chowając twarz w swojej dłoni.
Po minucie zauważyłam, że Niall nie umie odpowiedzieć na to pytanie. Postanowiłam przejąć pałeczkę.
- Poznaliśmy się u chłopaków w domu. - powiedziałam, a oni aż spojrzeli się na mnie. Widocznie nie wiedzieli, że jestem siostrą Lou.
- Lottie jest siostrą Louis`a. - dodał po chwili Niall ściskając moją dłoń.
- A od kiedy jesteście razem? - spytała tym razem mama chłopaka. Ja już odpowiedziałam na jedno pytanie. Teraz jego kolej.
- Ee.. - zająknął się. - Prawie od pół roku. - wyjąkał niepewnie. Aż się dziwie jak oni nam wieżą, skoro Niall tak nieudolnie kłamie.
Piętnaście minut później skończyliśmy kolację. Zauważyłam, że mama Nialler`a zaczęła sprzątać talerze oraz inne naczynia ze stołu. Od razu wstałam i zaczęłam jej pomagać.
- Nie musisz mi pomagać. - uśmiechnęła się niepewnie.
- Ale chcę. - odpowiedziałam radośnie. Zupełnie nie wiem dlaczego tak zależało mi na tym aby pani Maur`a mnie polubiła. W końcu nie jestem dziewczyną Niall`a na prawdę, więc powinnam mieć to gdzieś, ale jednak nie mam. Czemu?
Kiedy skończyłyśmy sprzątać Niall zaproponował abyśmy już poszli spać. Miał rację. Byłam zupełnie wykończona tym dniem.
Obydwoje pożegnaliśmy się z jego rodzicami i udaliśmy się na górę. Szliśmy w ciszy aż w końcu blondyn się zatrzymał. Stwierdziłam, że jesteśmy pod jego pokojem. Weszliśmy do środka.
Zielone ściany, ciemne meble. Bardzo ładny wystrój. Taki właśnie pasował do Niall`a. Od razu zauważyłam, że w kącie stoi mała, zabawkowa gitara. To na pewno jego. Zaśmiałam się kiedy ją ujrzałam.
- Bardzo ci dziękuję Lottie. - powiedział blondyn, a ja obróciłam się w jego stronę.
- Za co? - zapytałam i spojrzałam w sufit. Nie lubiłam patrzeć mu w oczy. Przez to odpływała.
- Za wszystko co tutaj dla mnie zrobiłaś. - dodał i mocno mnie przytulił. Na początku stawiałam opór, ale chwilę później odwzajemniłam jego uścisk. Po chwili odsunęliśmy się od siebie, a ja niefortunnie spojrzałam mu w oczy. Nie mogłam oderwać wzroku, ale nagle usłyszałam dźwięk komórki. Mojej komórki. Od razu się otrząsnęłam i wyjęłam IPhon`a z kieszeni. Dzwonił Louis.
- Halo? - spytałam i zerknęłam na Niall`a. Jakiś zrezygnowany oparł się o ścianę, włożył ręce do kieszeni swoich czarnych spodni i patrzył się na mnie.
- Jak tam u was? - usłyszałam zapytanie Louis`a w telefonie. 
- Bardzo dobrze, a co u was? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie. 
Podczas rozmowy z Lou Niall gestami rąk pokazał mi, że wychodzi do łazienki. Pokiwałam głową i wróciłam do rozmowy z bratem. Rozmawialiśmy jeszcze przez jakieś dziesięć minut.
- Louis już mnie uch boli od naszej rozmowy. - zaśmiałam się.
- Dobrze już cię nie męczę. - odpowiadział. - Dobranoc.
- Dobranoc. - rozłączyłam się, a chwilę potem do pokoju zawitał Niall. Był w spodenkach... Samych spodenkach.  Wyglądał nieziemsko. Nie, nie mogę tak myśleć.  Lottie ogarnij się.
Nialler przeszedł przez pokój, zaśmiał się i pokręcił głową. Pewnie dlatego, że zauważył jak mocno patrzyłam się na niego. Ale się wygłupiłam.
- Pokazać ci gdzie jest łazienka? - usłyszałam pytanie Niall`a.
- Tak. - potwierdziłam, zgarnęłam potrzebne do kąpania rzeczy i ruszyłam za Horan`em.

~*~

Po tym kiedy dostatecznie się odświeżyłam wróciłam do pokoju. Gdy weszłam, zobaczyłam leżącego w łóżku blondyna. Przywitał mnie miłym uśmiechem.
- Jak będziemy spać? - zapytałam podchodząc do chłopaka. Było tylko jedno łóżko.
- Razem. - uśmiechnął się, a ja dziwnie na niego zerknęłam. Mieliśmy spać razem w jednym łóżku? Sama nie wiem.
- Serio?
- A jak inaczej? Jesteśmy teraz tak jakby razem, więc byłoby dziwnie gdybyśmy spali oddzielnie. - wytłumaczył. Niall miał rację. Podeszłam do łóżka i położyłam się obok niego.
- Za trzy dni mój brat ma wesele... - zaczął po jakimś czasie Horan.
- Tak, tak. Pójdę z tobą. - zaśmiałam się.

___________________________________

Z góry przepraszam, że rozdział pojawił się w niedzielę. Miał być wczoraj, ale nie zdążyłam całego napisać. Przepraszam.

Mi rozdział wydaje się trochę nudny, ale na weselu Greg`a będzie się działo, więc zachęcam do czytania!


CZYTASZ = KOMENTUJESZ


27 ROZDZIAŁ = 30 KOMENTARZY


Nowy rozdział pojawi się za tydzień i kiedy będzie wymagana ilość komentarzy. Przepraszam, że tak jest, ale jest tutaj coraz mniej komentarzy.

Zapraszam na mojego bloga - http://baby-i-need-you-now.blogspot.com/
Zapraszam na mojego bloga ze zwiastunami - http://magic-trailers-x.blogspot.com/
Zapraszam na bloga mojej przyjaciółki - http://amazing-xx.blogspot.com/

31 komentarzy:

  1. Świetny , jak zawsze <3

    Czekam na kolejny ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. czuję, że po tym wspólnym spaniu się będzie działo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny! ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny rozdział :3 czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba Niall'a mama coś podejrzewa.Fajny,rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pierwsze Rozdział jest Super!!!!
    Po drugie Nie jest NUDNY!!!
    Po trzecie nic się nie stało że rozdział był dany dzień później :)
    Po czwarte wiem, że jest co raz mniej komentarzy, bo ludzie nie wiedzą co pisać kiedy przeczytają taki tekst :***
    Po piąte wiem, ze następny rozdział będzie wspaniały :) wierze w ciebie
    Po szóste Czekam na nexta :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej jaki fajny *-* nie mogę doczekać się tego ślubu i wgl ... aww <33 weny życzę ^^ :** <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, jak ja dawno tu nie komentowałam :(
    Ale wiesz.... problemy z laptopem itp. ;c Wracając do rozdziału .... Po 1. Ja tu wczoraj siedzę do północy, bo było napisane, że rozdział będzie 8.02. No i tak czekam , czekam, czekam i zauważyłam, że zmieniłaś na 9. ;c Dobrze, że już dodałaś, ponieważ bym chyba psychicznie nie wytrzymała :D
    Oooo jak słodko, że oni będą razem spać ! <3 I jeszcze to wesele ...ojoj *.*
    Nawet nie wiesz jak uwielbiam twoje blogi ! : ) Prawdziwe dzieło sztuki.
    Kiedyś wydasz książkę ... na pewno ! heh ;** A ja nie wiem jak, ale Cię znajdę i poproszę o autograf . Może podam Ci adres i wyślesz. .. albo nie, bo chcę jeszcze mieć zdjęcie z Tobą :DD
    Czekam na nexta kochana <3

    Ps. Szkoda, że zawiesiłaś bloga o Alex :( // Magda

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne =)
    to takie romantyczne, jak oni w tym łóżku bd spać...
    no czekam na nn=)
    fajnie gdyby obudzili się wtuleni w siebie ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Super <3 świetnie piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cuuudny! Czekam na next. :> :**

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie chcę kłamać odnośnie tego rozdziału, więc muszę powiedzieć prawdę, jest on... ŚWIETNY!!! Kobieto gratuluję Ci talentu do pisania, życzę weny itp. itd. xD

    OdpowiedzUsuń
  13. MEGA szkoda że dopiero za tydzień :'(

    OdpowiedzUsuń
  14. suuper z niecierpliwością czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  15. OJ DZIEJE SIĘ!
    DZIEJE !
    NIALL..... Awww .... *-* LOTTI.! Wspaniała para !;*
    CZEKAM NA ŚLUB.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudo, nie rozdział normalnie. Chciałabym, aby mój blog, był taki jak Twój. Ale to niestety nie możliwe...Szkoda, że zawiesiłaś bloga o Alex. Tak bardzo go lubię. Weszłabyś do mnie?
    http://opowiadanieozyciuonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. czekam na następny :) kocham twojego bloga jest wspaniały, masz wielki talent, to co piszesz zaciekawia nas czytelników, jesteś świetną pisarką.
    Zaczęłam czytać twojego bloga dopiero wczoraj tak się wciągnęłam, że przeczytałam cały kocham tego bloga <3
    P.S. Nottie Forever <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaczepiasty rozdział *O*

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham Cię i twój blog!!! <3
    Masakra! <3

    Najlepsza jest końcówka ;D
    "- Za trzy dni mój brat ma wesele... - zaczął po jakimś czasie Horan.
    - Tak, tak. Pójdę z tobą. - zaśmiałam się."
    hahahahaha <3

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawy blog już nie moge sie doczekac kolejnego rozdziału szybko / ala :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej :* Nominowałam Cię do LA więcej tu ---> http://will-preserve-each-day.blogspot.com/2014/02/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny blog. pisz dalej.
    Kisses
    Mona

    OdpowiedzUsuń

Od założenia bloga minęło: