piątek, 31 stycznia 2014

Rozdział 25

Rozdział dedykuję Pauli <3

__________________________________________________________

- Spakowana? - spytał Lou kiedy przekroczyłam próg salonu. Grzecznie pokiwałam głową. Mój brat odstawił niebieski kubek na ławę i rozłożył ręce. Wiedziałam co to znaczy. Od razu podbiegłam do niego i się wtuliłam. Fajnie jest kiedy Louis jest taki opiekuńczy.
- Lottie. - powiedział głaszcząc moje włosy. - Uważaj na siebie. - on chyba myślał, że coś mi się stanie. Przecież lecimy tylko do Irlandii. To zaledwie pięćset kilometrów stąd.
- Jasne. - przytaknęłam po czym dostałam od niego całusa w czubek głowy. Cicho się zaśmiałam.
- Gotowa? - usłyszałam głos Niall`a i odkleiłam się od Tomlinson`a. Zobaczyłam, że Niall dźwiga wielką, zieloną torbę. Widać wziął ze sobą pół szafy... tak jak i ja.
- Oczywiście. - odpowiedziałam z uśmiechem co chłopak odwzajemnił.
- Przyniosę twoją walizkę Lottie. - zaoferował Louis i zniknął z mojego pola widzenia.
- Kiedy wyjeżdżamy? - spytałam po chwili blondyna, który przeglądał coś w swoim IPhon`ie.
- Za jakieś dziesięć minut. - odpowiedział nie odwracając wzroku od ekranu komórki. Pokręciłam głową i udałam się do pokoju Harry`ego. Chciałam zapukać i wejść, ale drzwi same się otworzyły. Chwilę potem wyszedł Harry. Zauważył, że idę do niego, dlatego zsunął się na bok i zaprosił mnie do środka. Wszedł zaraz za mną.
- Chciałam się pożegnać. - powiedziałam kiedy drzwi uległy zamknięciu. Harry nie odpowiedział mi nic tylko podszedł i mocno mnie przytulił.
- Miłej podróży. - odkleił się ode mnie i lekko się uśmiechnął. Nie odpowiedziałam mu nic tylko podarowałam soczystego buziaka prosto w usta. Widać ucieszył się jeszcze mocniej.

~*~

- Macie wszystko? - podpytywał nadopiekuńczy Louis kiedy kierowaliśmy się do wyjścia.
- Tak Lou. - przytakiwał Horan, który dźwigał nasze torby. Były dosyć spore.
- Musimy już iść bo taksówka czeka. - dodałam.
- Dzwońcie codziennie. - mówił dalej Tommo. Już miałam go powoli dosyć. Na szczęście teraz będę miała od niego krótką przerwę.
- Oczywiście. - odpowiedziałam krótko.
- A ty Horan uważaj na nią. - zatrzymał Niall`a i ze stalową miną spojrzał na niego. Nialler tylko mu przytaknął i w końcu wyszliśmy z domu.
- Myślałam, że już nie skończy. - zaśmiałam się kiedy szliśmy do taksówki.
- Ja tak samo. - potwierdził Horan i obaj wybuchnęliśmy śmiechem. 
Niall poszedł włożyć walizki do bagażnika, a ja weszłam do pojazdu i przywitałam się z kierowcą. Chwilę później blondyn wszedł do auta. Powiedział kierowcy, że ma jechać w kierunku lotniska.
Piętnaście minut później byliśmy na miejscu. Nialler zapłacił kierowcy należną sumę i udaliśmy się do budynku. Po drodze napotkaliśmy kilka fanek, którym Niall szybko rozdał autografy. Dziewczyny patrzyły na mnie na prawdę dziwnie. Gdyby mogły zabijać wzrokiem, leżałabym już martwa.
Po kolejnych dziesięciu minutach byliśmy już na pokładzie samolotu. Stewardessa zaprowadziła nas na nasze miejsca. Usiedliśmy i zapięliśmy pas. Chwilę później samolot wzbił się w powietrze.

~*~

- Lottie. - usłyszałam jak ktoś cicho mnie nawoływał. Otwarłam oczy i ujrzałam uśmiechniętą twarz Niall`a. Okazało się, że zasnęłam. Tak, to do mnie bardzo podobne, ale co najdziwniejsze zasnęłam na ramieniu Niall`a. Chwilę później siedziałam już w pionowej pozycji. - Za kilkanaście minut będziemy na miejscu. - powiedział kiedy ja poprawiałam swoje rude włosy.
- Jasne. - odpowiedziałam lekko zdenerwowanym głosem. Dziwnie się czuję jadąc do rodziny Niall`a. W końcu jesteśmy tylko przyjaciółmi, a on zabiera mnie do swojego rodzinnego domu na kilka dni.
- Nie denerwuj się. - z myśli wybił mnie jego miły głos. Horan chwycił moją dłoń i delikatnie ją ścisnął.
- Wcale się nie denerwuję. - powiedziałam ze sztucznym uśmiechem. Nie umiem kłamać, ponieważ Niall po chwili zaczął się ze mnie śmiać.
- Mnie nie oszukasz. - odpowiedział, a ja dałam mu kuksańca w żebra po czym wygonie oparłam się o fotel samolotowy. Boję się. Strasznie się boje poznać jego rodzinę. A jeśli mnie nie polubią? Nie wrócę przecież sama do Londynu. W co ja się wpakowałam...
- Możemy pogadać? - spytał po chwili Niall. Obróciłam się w jego stronę i lekko uśmiechnęłam. - Bo jest taka mała sprawa... - zająknął się i chwilę nie odzywał. Aż się boję,
- Wyduś to z siebie. - popędziłam go.
- Wiesz... - kolejne zająknięcie z jego strony. Niech on się w końcu wysłowi! - Chodzi o to, że nie lecę do Irlandii tylko po to, aby spotkać się z rodziną. Lecę tam na wesele mojego brata. - otwarłam szeroko oczy ze zdumienia. Jak on mógł mi o tym nie powiedzieć.
- Niall mogłeś powiedzieć mi o tym wcześniej. - powiedziałam zszokowana. Nie chcę się wpraszać na uroczystość rodziny Horan`ów. 
- Ale to jeszcze nie wszystko. - dodał po chwili. - Miałem dziś przylecieć z moją dziewczyną. - dodał, a ja ciężko westchnęłam.
- To co ja tutaj robię? - spytałam sarkastycznie. - Tutaj powinna siedzieć Holly. - dodałam i skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej. 
- Chciałbym żebyś poudawała moją dziewczynę przed rodziną. Proszę cię Lottie. - powiedział błagalnym wzrokiem. Jak mu tutaj odmówić?
- Ale dlaczego nie wziąłeś Holly? - spytałam. 
- Opowiem ci później. - rzucił krótko. - Ale będziesz udawała moją dziewczynę. Proszę. - prosił nadal. - Tylko na ten czas kiedy tutaj będziemy. Błagam cię. - mówił dalej. Gdybym wiedziała o tym wszystkim od początku nie poleciałabym z nim tutaj.
Niall`owi nie odpowiedziałam nic. Jeszcze chwilę prosił mnie o to samo, ale byłam na niego zła. Zła za te wszystkie kłamstwa. Miałam z nim tutaj przylecieć aby trochę pozwiedzać oraz poznać jego rodziców, a tym czasem jestem tutaj aby udawać jego dziewczynę. On jest nie możliwy.
Dziesięć minut później nasz samolot wylądował. Wysiedliśmy z niego i poszliśmy po odbiór bagażów. Niall jeszcze chwilę męczył mnie tym samym pytaniem, ale dobrze, że w końcu odpuścił. Musiałam sobie to wszystko przemyśleć.
Kiedy otrzymaliśmy swoje rzeczy wyszliśmy z lotniska na parking, ponieważ tam miał czekać na nas brat Niall`a czyli Greg. Jeszcze go nie znałam, ale mam nadzieję, że kłamie mniej niż jego młodszy brat.
Po chwili zauważyłam Greg`a. To znaczy Niall go zauważył, ponieważ mu pomachał. Brat blondyna stał za jakimś samochodem. Musieliśmy do niego dojść. Kiedy byliśmy już blisko chwyciłam Niall`a za rękę. Na początku zerknął na mnie zdziwiony, ale po chwili się rozpromienił.
Nie chciałam Niall`a kompromitować przed rodziną dlatego postanowiłam poudawać jego dziewczynę. Wiem, że mnie oszukał, dużo razy się ze sobą kłóciliśmy, ale co mi szkodzi? Chyba nie będzie aż tak źle.
- Nialler! - krzyknął jego brat z mocno irlandzkim akcentem. - Jak długo cię nie widziałem bracie. - Greg przytulił się do swojego brata. Byli całkiem podobni.
- Ja ciebie też. - odpowiedział zadowolony Niall. - To jest Lottie. - powiedział po chwili wskazując na mnie. Nie pewnie się uśmiechnęłam.
- Cześć. Jestem Greg. - przedstawił mi się i pocałował moją dłoń. Kulturalny ten starszy Horan.
Po naszym powitaniu na lotnisku Niall i Greg wrzucili nasze walizki do bagażnika. Usiedliśmy do samochodu, Greg z przodu, a ja z blondynem z tyłu. 
- Dziękuję. - szepnął mi na ucho. Wiedziałam o co mu chodzi. Nie odpowiedziałam nic tylko wymuszenie uśmiechnęłam się do niego.
Piętnaście minut później samochód się zatrzymał. Wysiedliśmy z pojazdu, a ja dokładnie rozejrzałam się dookoła. Znajdowaliśmy się pod dużym domem z ciemnej cegły. Obok domu był spory garaż. Przed domem rosła idealnie wypielona trawa z kwiatami. Było tutaj bardzo przyjemnie. 
- Podoba Ci się Lottie? - zapytał Greg otwierając bagażnik i wyjmując nasze torby.
- Tak. - odpowiedziałam nie odrywając wzroku od domu. - Na prawdę uroczy dom. - dodałam po chwili, a chłopak się zaśmiał. Greg wydawał się być bardzo miły. Już go lubię.
Chwilę później udaliśmy się do domu. Od wejścia było czuć przyjemny zapach jedzenia. Widać mama Niall`a była już gotowa na jego przyjazd.
- Jesteśmy. - zawołał uradowany Greg. Bardzo się cieszył z przyjazdu Niall`a... w końcu teraz tak często nie widuje swojego brata. 
Niall i Greg zostawili nasze bagaże w korytarzu. Greg zaprosił nas abyśmy weszli do salonu. Niall kurczowo ścisnął moją rękę i zadowolony udał się do pomieszczenia. 
Moje serce waliło jak oszalałe. Bardzo bałam się poznać jego mamę i tatę nie wiem dlaczego. Miałam ogromnego stracha!
_______________________________________________________________

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Witam was po premierze Midnight Memories! Piosenka i teledysk cudowne, prawda? Z okazji teledysku i urodzin Harry`ego (01.02) mamy 25 rozdział! Podobał wam się? Mi całkiem tak i na reszcie coś się dzieje.

Dziękuję za ponad 50 tys. wyświetleń *.*

Dziękuję wam za komentarze do 24 rozdziału. Było ich bardzo mało, więc chyba wrócimy do poprzedniego układu, czyli ileś komentarzy = następny rozdział.

Zapraszam na mojego bloga - http://baby-i-need-you-now.blogspot.com/
Zapraszam na mojego bloga ze zwiastunami - http://magic-trailers-x.blogspot.com/
Zapraszam na bloga mojej przyjaciółki - http://amazing-xx.blogspot.com/

PROSZĘ O SKOMENTOWANIE ROZDZIAŁU, TO WAŻNE PRZY TYM ROZDZIALE. DZIĘKUJĘ.

31 komentarzy:

  1. Rozdział cudowny. Czekam na next. ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. boski czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś wielka ;) kocham to opowiadanie :* czekam na ciąg dalszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba! <3 <3 czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsza <3 pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  6. Extra czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze świetne .
    < 33

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny z niecierpliwością czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudoo ♥ czekam na next ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany ale jestem ciekawa nexta !! *.* weny ;**

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny i jak zwykle bardzo ciekawy. I dziękuje za dedykacje moja najukochańsza siostrzyczko.

    OdpowiedzUsuń
  12. super rozdział, jak zawsze :) czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba bardziej jestem za Niall'em i Lottie niż za Harry'm i Lottie... Ale pewnie dużo się wydarzy zanim będzie Nottie xd
    życzę weny i czekam na nastepny xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Super rozdział nie umiałam się niego doczekać :*****
    Jakby Niall przeczytał twojego bloga by zaniemówił ze zachwytu <333
    Noo rozdział beutiful tak jak zawsze
    Noo i czekam na następny :***** <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział jest powalający ! Jestem ciekawa czy coś się między nimi stanie podczas tego udawania... liczę na coś extra ! :D Życzę weny / Lulu

    OdpowiedzUsuń
  16. Nialls Princess2 lutego 2014 00:35

    Cudooooo. Czekam na nextaa i cieszę się, że Lottie zgodziła się żeby udawać dziewczynę Nialla. Chciałabym żeby Lottie i Niall byli razem i mam nadzieję, że coś z tego będzie :). Życzę weny :3.

    OdpowiedzUsuń
  17. genialny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Zakochałam się! Ciekawa jestem co będzie się dalej działo, już nie mogę się doczekać. Pisz dalej i życzę weny!

    OdpowiedzUsuń
  20. Boskie <33 Nie mogę się doczekać tego co będzie dalej !

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham too *_*

    OdpowiedzUsuń
  22. to jest GENIALNE <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Zajebioza xD <333

    OdpowiedzUsuń
  24. To jest niesamowite <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Genialne!! Tylko mala uwaga, jeśli mogłabyś dać wiekszą czcionke i żeby nie była tak "ścisnieta: to tyle ogólnie super <3

    OdpowiedzUsuń

Od założenia bloga minęło: