sobota, 11 stycznia 2014

Rozdział 23


Godzinę później czułam, że Harry już śpi, ale ja nie mogłam. Wierciłam się z boku na bok i nic. Kiedy byłam smutna bezsenność królowała u mnie. Nic na nią nie pomagało. Postanowiłam wstać i zrobić sobie herbatę.
Ostrożnie wygramoliłam się z pod objęć Styles`a i dokładnie okryłam go kołdrą. Wyglądał bardzo słodko kiedy spał. Następnie delikatnie podniosłam się z łóżka i po cichu wyszłam z pokoju, dokładnie zamykając drzwi za sobą. Boso udałam się do kuchni. Kafelkowa podłoga lekko mroziła moje bose stopy, ale jakoś to wytrzymywałam.
Nie chciałam świecić dużego światła, więc oświeciłam dwie, małe, ledowe lampeczki, który idealnie oświetlały blat kuchenny. Wstawiłam wodę do czajnika i postawiłam na gazie. Następnie wyjęłam duży, zielony kubek do którego włożyłam saszetkę z herbatą. Po wykonanych czynnościach usiadłam na stole i czekałam aż woda osiągnie temperaturę 100 stopni. Pod czas czekania bawiłam się swoimi nogami, które nie sięgały podłogi. Machałam nimi w tył i przód kiedy nagle zobaczyłam, że do kuchni wchodzi on. Był bez koszulki, w samych spodenkach, a jego włosy były w totalnym nieładzie. Nie mogłam odwrócić od niego wzroku, ale wiedziałam, że nie mogę także się na niego patrzeć. Po naszej kłótni nie miałam na to ochoty.
Niall wolnym krokiem przemierzył kuchnie i zatrzymał się przy lodówce. Widziałam, że spojrzał na mnie dosłownie raz, a następnie odwrócił wzrok w podłogę. Z lodówki wyjął zimny sok pomarańczowy, którego napił się prosto z kartonu. Kiedy skończył odłożył napój na miejsce i delikatnie pchnął drzwiczki lodówki ręką, aby te samoistnie uległy zamknięciu. Blondyn rzucił na mnie jeszcze tylko jedno spojrzenie i opuścił kuchnie. To było strasznie smutne. Źle było mi z tym, że tak obojętnie mnie potraktował. Chciałam pójść teraz za nim, ale po co? Stanę przed nim i co mu powiem? Przepraszam, że nakrzyczałeś na mnie? No raczej nie.
Z rozmyślań wyrwał mnie dźwięk cichego gwizdnięcia czajnika. Oznaczało to, że woda jest już zagrzana. Niechętnym ruchem zwlekłam się ze stołu i zalałam herbatę wrzątkiem. Następnie wsypałam jedną łyżeczkę cukru i pomieszałam. Powędrowałam z herbatą do stołu gdzie zajęłam jedno miejsce na brązowym krzesełku. Kiedy skończyłam mieszać napój ujrzałam Niall`a. Znów. Tym razem stał oparty o futrynę drzwi i bardzo się mi przyglądał. Jego twarz wyrażała smutek z rozpaczą. Nie chciałam się na niego patrzeć dlatego odwróciłam wzrok w gorący napój lecz nie było mi łatwo nie zwracać na niego uwagi. W końcu nie wytrzymałam.
- Czego chcesz? - powiedziałam oschle odwracając wzrok od napoju. Może i byłam smutna po tym jak na mnie nawrzeszczał, ale mój smutek powoli zamieniał się w gniew. To źle?
- Pogadać. - mruknął cicho pod nosem i usiadł na przeciwko mnie.
- Może idź sobie do Holly. - uśmiechnęłam się szyderczo, ale blondyn nie zareagował. Widać miał gdzieś moje docinki.
- Chcę pogadać z tobą. - spojrzał na mnie znacząco, a w jego oczach można było dostrzec małą iskierkę. Iskierkę nadziei?
- O czym? - westchnęłam i odstawiłam kubek z herbatą na bok. Przez niego odechciało mi się pić.
Blondyn teraz siedział w ciszy, a ja czekałam na jego odpowiedź. Niall patrzył się w dół i bawił swoimi palcami. Miałam już dość czekania aż się odezwie.
- Przepraszam. - wybełkotał po cichu zerkając na mnie swoimi niebiańskimi oczami. - Przepraszam za to, że wygoniłem cie od siebie i kazałem iść do Harry`ego. - dodał smucą się. Widziałam, że na prawdę jest mu przykro i ma poczucie winy. Pięć minut temu pomyślałabym, że tak mu dobrze, ale nie chciałam teraz by się smucił. On jakoś dziwnie na mnie działał. Mogłam być na niego zła, ale nie lubiłam jak się smucił. To było dziwne. - Lottie przepraszam cie. - zawtórował. - Tak cholernie głupio się czuję z tym, że cię uraziłem. - tłumaczył się blondy. Stwierdziłam, że dość już się na przepraszał dlatego podeszłam do niego i przykucnęłam przy nim. Horan miał spuszczoną głowę w dół i ani myślał żeby ją podnieść. Delikatnie uniosłam jego podbródek.
- Jest dobrze Niall. - uśmiechnęłam się w jego stronę, a on od razu to odwzajemnił. Wiem, że jego słowa bardzo mnie zabolały, ale nie umiałam się na niego długo gniewać. Kiedy on robił się smutny to ja też. Dziwne, ale prawdziwe.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę. - powiedział i mocno mnie do siebie przytulił. Poczułam jego ciało na sobie. Pomimo tego, że był bez koszulki czułam jaki jest ciepły. Dobrze, że już nie jest na mnie zły.
- Cieszę się, że już jest wszystko dobrze. - szepnęłam cicho, a on tylko się uśmiechnął i przytulił mnie do siebie jeszcze mocniej.

***

Następnego dnia obudziłam się w pokoju Hazzy. Spało mi się  z nim na prawdę miło. Niechętnie podniosłam się do pozycji siedzącej, ale po chwili poczułam czyjeś silne ręce które owijają się wokół moich bioder. Harry już nie spał. Przyciągnął mnie do siebie i pocałował swoimi delikatnymi ustami.
- Jak Ci się spało księżniczko? - spytał troskliwie głaszcząc moje rude włosy.
- Bardzo dobrze. - odpowiedziałam.
Później jakoś wyrwałam się od niego i udałam się do swojego pokoju. Chyba nikt mnie nie zauważył. Przebrałam się w swoje ubrania, a koszulkę Harry`ego rzuciłam na swoje łóżko. Następnie wyszłam i poszłam do kuchni, aby coś zjeść. W kuchni nie było nikogo. Nie lubiłam sama jeść, ale dziś niestety musiałam to zrobić. Wyciągnęłam wszystkie potrzebne produkty i przygotowałam sobie płatki z mlekiem. Kiedy zasiadłam do stołu ujrzałam zielony kubek. W środku była herbata, zimna herbata, której nie dopiłam w nocy. Gdyby nie ta herbata, pewnie nadal byłabym pokłócona z Horan`em. Tak w ogóle to ciekawe co on dzisiaj robi? Mam ochotę wyskoczyć z nim gdzieś. Sądzę, że się zgodzi.
Po zjedzonym śniadaniu udałam się do salonu. Tutaj także nikogo nie było. Wszyscy mnie zostawili? Nie, przecież jest jeszcze Harry, ale gdzie podziewa się reszta? Tak, zastanawiało mnie to, ale dziesięć minut później zobaczyłam jednego ze swoich przyjaciół... w towarzystwie swojej bardzo bliskiej ''koleżanki''.
- Cześć Lottie. - powiedział uradowany Irlandczyk, który obejmował Holly w pasie i szedł w stronę kanapy. Chyba dzisiaj nigdzie nie wyjdę z Niall`em... Ona musiała przyjść?
- Cześć Niall. - zaakcentowałam jego imię, aby blondyna wiedziała, że mówię tylko do jej chłopaka. Lubiłam tak denerwować Holly. W tedy robiła się zabawnie zabawnie zła, ale tą złość widziałam tylko chyba ja.
Nialler i Holly usiedli na kanapie obok mnie. Na moje nieszczęście siedziałam obok niej. Myślałam, że zaraz wyjdę z siebie. Chwilę później pożegnałam się z Niall`em pod pretekstem, że muszę iść się przewietrzyć. Chciałam po prostu stamtąd wyjść. Cieszyłam się denerwując Holly swoimi tekstami w kierunku Horan`a, ale ona odgrywała się tym samym. Przy mnie zaczynała go przytulać, szeptać czułe słówka, a ja... nie znosiłam tego. To nie była zazdrość...
Kiedy wyszłam z salonu natknęłam się na Louis`a. Nie miałam siły się z nim sprzeczać i postanowiłam, że odpuszczę. To do mnie trochę nie podobne.
- Cześć Louis. - uśmiechnęłam się delikatnie w stronę brata. On lekko zszokowany odpowiedział mi tylko ''hej'' i odwzajemnił uśmiech, który był pełen radości.
Chwilę potem była już na zewnątrz domu. Zarzuciłam kaptur na swoją głowę i udałam się na spacer.    

*Niall*

- Obejrzymy coś? - spytała Holly, która wierciła się na kanapie próbując znaleźć sobie idealną pozycje do siedzenia.
- Wiesz... - zacząłem. - Nie bardzo mam ochotę. Jakoś głowa mnie boli. - skłamałem. Nie wiem dlaczego, ale miałem na dziś już dość jej towarzystwa. Miałem wrażenie, że Lottie wyszła właśnie przez Holly. Czemu ona jej tak nie lubi?
- Oo misiu. - zmartwiła się Holly. Ale dziś była opiekuńcza.
- Spokojnie. - odrzekłem. - Pójdę się położyć i jakoś wszystko samo przejdzie. - uśmiechnąłem się nie pewnie, a Holly pokiwała tylko głową, następnie pożegnała się ze mną i wyszła. Całe szczęście, że pozbyłem się jej tak szybko. Wiem, że to nie ładnie okłamywać swoją dziewczynę i tak ją wyganiać z domu, ale na prawdę... nie miałem ochoty na jej towarzystwo.
Moje rozmyślania przerwał dzwoniący telefon w mojej kieszeni. Kiedy zerknąłem na ekran nieco się zdziwiłem. Dzwonił Greg.
- Halo? - powiedziałem po naciśnięciu zielonej słuchawki.
- Cześć bracie. - ucieszył się.
- Cześć. Jak tam u was?
- Cudownie. - powiedział radośnie. - Pamiętasz, że za tydzień masz być w Mullingar? - wyleciało mi to z głowy. Dobrze, że przypomniał.
- Pamiętam tak. - skłamałem.
- Tak. Już widzę jak pamiętasz. - rozgryzł mnie. Greg zawsze wie kiedy kłamię. Dobry jest. - Ale mniejsza z tym... - zaczął ponownie. - Nie zapomnij, że masz przylecieć ze swoją nową dziewczyną.
- Emm tak, jasne. - odpowiedziałem nie pewnie. Po co ja mówiłem mu, że mam dziewczynę? Głupek ze mnie.
-  Dobra to ja kończę. Pa. - odpowiedział i się rozłączył. Nie wiedziałem nawet co powiedzieć mu na do widzenia.
Mam przylecieć ze swoją dziewczyną? Z Holly? Nie mam na to ochoty. Kiedy rodzice ją poznają... aż boję się pomyśleć co będzie. Holly nie jest w ich typie. Od razu powiedzą, że związałem się z jakąś pustą lalką. Oni nie mogą jej poznać.

*Lottie*

Po swoim długim spacerze weszłam do domu. Odgoniłam od siebie wszystkie myśli o Holly i Niall`u. Aż zrobiło mi się lepiej. Kiedy zdjęłam kurtkę skierowałam się do swojego pokoju, ale niechcący podsłuchałam rozmowę pomiędzy Niall`em, a Lou. Drzwi od pokoju mojego brata były uchylone, więc nie dało się nie usłyszeć tej konwersacji.
Podeszłam bliżej i zaczęłam słuchać.
- Ty sobie chyba żartujesz. - zaśmiał się Louis.
- Mówię całkiem poważnie Lou. - odpowiedział Niall.
___________________________________________________________________

I jest 23 rozdział! Ostatnio mam coraz mniej pomysłów i nie wiem ile jeszcze rozdziałów pociągnę to opowiadanie, ale przez jedną, dzisiejszą, głupią myśl mam pomysł na kolejne kilka rozdziałów, więc jest ok xD

Pierwszą sprawą jest to, że dziękuję za 60 komentarzy <3 Aż jest we mnie chęć do dalszego pisania. Wiem, że pod tym rozdziałem będzie pewnie góra 20 komentarzy niestety ;c

Druga sprawa, czyli wstawianie przeze mnie rozdziałów. Pod ostatnim rozdziałem dostałam komentarz, w którym było, że zbyt rzadko wstawiam nowe rozdziały. Od jakiegoś czasu wstawiam je regularnie co tydzień i jeszcze jest źle? Ja mam także szkołę, zajęcia w domu oraz masę nauki, ponieważ mocno się ostatnio opuściłam. Proszę was, bądźcie wyrozumiali dla mnie, ale nie dam rady wstawiać więcej niż 1 rozdziału na tydzień. Na prawdę.

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

DUŻO KOMENTARZY = ZA TYDZIEŃ NEXT

A oto zwiastun tego bloga, który wykonałam :-) Zapraszam do oglądania oraz komentowania.




Chcesz być na bieżąco z nowymi rozdziałami i innymi nowościami na blogu? Polub fun page`a na Facebook`u !!!

31 komentarzy:

  1. dasz rade z resztą ty masz świetne pomysly az Ci zazdroszcze(konto mojego brata) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza. !
    ROZDZIAŁ CUDOWNY. /KOCHAM NELLY

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, pisz dalej szybko, kocham twojego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny ! Domyślam się że Niall chce wziąć Lottie do Mullingar jako swoją dziewczynę :D
    Rozdział cudny, mozesz je dodawac nawet i co miesiąc my poczekamy, ale jeśli będzie ciekawy xD
    Podrawiam, kilo weny ;*
    Widziałam na fb twój post , ze pomyliłaś dni urodzin Zayn'a. Ale ci hejtów poleciało.. co za bezuczuciowi ludzie to pisali. Żeby tak po siostrze jeździć -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem... ale jak statystyki stronki poszły w górę xD Nie no... pomyliłam sie i tyle. Każdemu sie zdarze :)

      Usuń
    2. Nialls Princess12 stycznia 2014 23:31

      A jak nazywa się twoja stronka??

      Usuń
  5. świetne*.* dobrze, ze wstawiasz rozdziały co tydzzień ale mamy( no tak w imieniu wszystkich czytelników) niedosyt! To takie wciagające;) czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział boski *O* czekam na nexta ;*****

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny z niecierpliwością czekam na następny :)) ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Jdjsiwoosjd *-* nic wiecej <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski<3 życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  10. jejku swieny *-* czekam na nexxta i zycze weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Ugh .. ! Po prostu SUPER ! Kocham twoje blogi ! <3
    Wczoraj zaczęłam czytać tego i po prostu jest ŚWIETNY ! *.*
    Czekam na związek Lottie i Niall'a :) <3
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  12. read=comments
    I love your blog ! Please still write ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niall's Princess12 stycznia 2014 23:30

    Normalnie nie da opisać się w słowach tego o czym teraz myślę. Jesteś świetna. Kocham twoje opowiadania!!! Są cudne :3 ! I mam nadzieję, że do Irlandii Niall zabierze Lottie. Mam nadzieję, ze będą razem <3...
    POZDROWIONKA :3 xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Jej! Dzieje się! Czekam na next xx /Dominika

    OdpowiedzUsuń
  15. Możesz napisać o tym , że Lottie zdradzila Harry ' ego z Niallem. PS : Kocham twojego bloga < 33

    OdpowiedzUsuń
  16. Czemu NIall nie może być po prostu z Lottie ?? Czemu się nie przyznają do swych uczuć do jasnej anielki -,- ?!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne <3 Ale nienawidze tej Holly. Zaraz przez nią osiwieje. Niech on z nią zerwie! :) Czekam na next :**

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnyyy♥ Czekam na next ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. super rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  20. super kiedy next *.*

    OdpowiedzUsuń
  21. cieszę się że Lottie pogodziła się z Niallem :) pisz dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesteś cudowna *_______*

    Czekam na kolejny ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny blog:) zapraszam do mnie :) może obserwacja za obserwacje?
    http://casket-fashion-swag.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Od założenia bloga minęło: