piątek, 27 września 2013

Rozdział 16


Byłam cała roztrzęsiona kiedy przypomniałam sobie o poprzednim wieczorze. Mackenzie zapytała mnie o co chodzi, a ja opowiedziałam jej całą historię. Dosłownie całą. Od czasu aż pojawiłam się w domu chłopaków aż do dzisiaj. Mack nie mogła uwierzyć, że to ja jestem Lottie Tomlinson. Trochę się zdziwiłam jak moja nowa koleżanka zaczęła się cieszyć, że mnie poznała.
- Mackenzie dlaczego ty się tak cieszysz? - spytałam po chwili.
- Bo w końcu cię poznałam. - odpowiedziała. Ktoś w ogóle wiedział o moim istnieniu? Louis nigdy nigdzie nie wspominał o tym, że ma siostrę.
- Directioner? - spytałam chcąc dowiedzieć się z kim mam doczynienia.
- Tak. - odparła Mackenzie także wszystko było już jasne.
- Ale skąd ty w ogóle o mnie wiedziałaś?
- Wiesz jestem Directioner i czytam dużo w internecie na temat One Direction. Kilka blogów pisało o tym, że Louis ma młodszą siostrę w Doncaster o imieniu Lottie. Nie widziałam twojego zdjęcia nigdy, ale teraz wiem już jak wyglądasz. - uśmiechnęła się. - I jesteś bardzo fajna, pewnie tak samo jak Louis. - dodała.
Mack opowiedziała mi także trochę o sobie, o swojej rodzinie i przyjaciołach. Miała bardzo ciekawe życie. Mieszkała w Manchesterze, potem w Liverpoolu i dopiero od dwóch lat jest w Londynie.
Kiedy rozmawiałam z Mackenzie zupełnie straciłam rachubę czasu. Nim się spostrzegłam była 11:00.
- Mack przepraszam, ale ja muszę już iść. - odparłam i wstałam z kanapy.
- Żartujesz sobie? - spytała z sarkazmem. - Nie pozwolę ci wrócić do tego domu. Pójdziemy na policje.
- Ale ja muszę najpierw znaleźć chłopaków, a nie iść na policje! - powiedziałam.
- Policja ci pomoże. - pocieszyła mnie. - I oni znajdą chłopaków.
Nie dałam się dłużej prosić tylko przyznałam jej racje. Mackenzie dała mi jedną ze swoich kurtek, abym nie zmarzła, ponieważ dzisiejszy dzień nie należał do najcieplejszych.
- Mój tata zostawił ci nowe kule, abyś mogła się swobodnie poruszać. - powiedziała wręczając mi je. Podziękowałam i razem z nią wyszła na zewnątrz. Mack złapała taksówkę i byłyśmy w drodze na komisariat.
Kiedy złożyłam zeznania na temat wczorajszego zdarzenia od razu zaczęłam się wypytywać o chłopaków. Komisarze policji nie byli wstanie udzielić mi odpowiedzi na moje pytania. Powiedzieli żebym po prostu czekała na ich telefon. Smutna i zdenerwowana wróciłam do domu z Mackenzie. Rzecz jasna do domu Mack, ponieważ mój dom jak wiadomo był poprzewracany w cztery strony. W ogóle bałam się teraz tam wracać. Te wszystkie wspomnienia mogłyby powrócić. Nie chcę tego.
Mackenzie zaproponowała mi oglądanie telewizji. Zgodziłam się, bo cóż innego miałam robić. Miałam ochotę po prostu wyjść i szukać chłopaków, ale nie wiedziałam gdzie miałabym w ogóle zacząć, Londyn w końcu był ogromny.
Policja jak na razie nie ustaliła czy oni żyją czy nie co było najgorsze. Starałam się nie dopuszczać do siebie najgorszych myśli.
Nagle usłyszałam dźwięk telefonu. Zerwałam się z łóżka jak oparzona i szybko kulejąc podbiegłam do aparatu telefonicznego.
- Pani Tomlinson? - spytał gruby głos.
- Emm... Tak, tak to ja. - rzekłam niepewnie.
- Dzień Dobry. Tutaj komisarz Jeff Newton. - powiedział. - Chciałem poinformować, że pani brat i jego znajomi czekają na komisariacie. Czy... - upuściłam sluchawkę.
- Mackenzie! Są już na policji. - powiedziałam, a koleżanka szybko wstała i pośpiesznie zamówiła taksówkę. Taksi przyjechało, po około 10 minutach i zawiozło nas na posterunek. Nie szłam tak szybko jak bym tego chciała, ponieważ gips nie pozwalał na to, ale starałam się jak najszybciej dotrzeć do moich znajomych. Kiedy weszłam na salę zobaczyłam trzech policjantów Louis`a, Harry`ego, Liam`a i Zayn`a. Rozpłakałam się gdy zobaczyłam, że są cali i zdrowi. Podeszłam do nich i wtuliłam się we wszystkich. Moje łzy lekko pomoczyły ich koszulki, ale chyba się za to nie obrazili.
- Boże, boże... Jaki jestem szczęśliwy, że wszystko z tobą dobrze. - powiedział Louis lekko ochrypłym głosem przytulając mnie mocniej do siebie
- Chwila... A gdzie jest Niall? Co z nim?! - spytałam po chwili. znów wpadając w panikę. Bałam się o mojego kochanego blondynka. Dzięki któremu miałam uśmiech na twarzy, dzięki któremu codziennie byłam pogodna, dzięki któremu stałam się inną Lottie.
- Wszystko z nim dobrze. - uśmiechnął się lekko Liam.
- Później, na spokojnie ci wszystko opowiemy. - dodał Harry. Widziałam w oczach Harry`ego, że nie może się powstrzymać od przytulenia mnie i pocałowania. Każde z nas bało się o drugą osobę, a kiedy się zobaczyliśmy nie mogliśmy pokazać tego czego pragnęliśmy. Musieliśmy z tym zaczekać na chwilę osobności.
Po chwili dopiero przypomniałam sobie o Mackenzie. Mack stała oparta o drzwi wejściowe i widziałam, że ledwo powstrzymywała się od krzyku z radości. Właśnie zobaczyła swoich idoli. W trochę dziwnych okolicznościach, ale zobaczyła. Wiedziałam, że chce ich poznać, dlatego nie stawiałam oporu i zawołałam ją do nas.
- Chłopcy to jest Mackenzie. - wskazałam ręką na brunetkę, która stała obok mnie. - Gdyby nie ona nie wiem co by się ze mną stało.  - powiedziałam. Chłopcy zapoznali się z Mack i widać, że całkiem ją polubili... Jak na pierwsze spotkanie. Mój brat chciał wiedzieć co się ze mną działo poprzedniej nocy, ale niestety nie mógł się teraz tego dowiedzieć, ponieważ pan komisarz Newton chciał abyśmy złożyli zeznania. To nam trochę zajęło. Skończyliśmy około 16:00.
- Może chodźmy na jakąś kawę? - zaproponował Zayn wychodząc z posterunku.
- Ty chcesz kawę pić? - zakpiłam sobie z jego propozycji. - Powiedz mi lepiej gdzie jest Niall!. -
- Wszystko Ci wytłumaczę w kawiarni. - dodał. Louis, Liam, Harry i Mackenzie zgodzili się abyśmy się udali do jakiegoś lokalu i spokojnie porozmawiali. Po około pięciu minutach zaszliśmy pod ''Sweet Little Cafe''. Weszliśmy nie wzbudzając najmniejszego zainteresowania. Usiedliśmy przy sześcioosobowym stoliku na końcu kawiarni. Lokal był bardzo schludny. Ściany były beżowo - pomarańczowe, podłoga z ciemnego drewna, a na suficie widniało chyba ze dwadzieścia małych, ledowych lampeczek, które doskonale oświetlały to miejsce.
- To co zamawiacie? - spytał Louis, a każdy podyktował mu swoje zamówienie. Ja nie miałam nawet ochoty z nim rozmawiać. Martwiłam się Niall`a.
Po pięciu minutach przyszedł Louis, który niósł tacę z napojami. Przed każdym postawił jego zamówienie oraz kawałek ciasta Casein. Nie zdziwiłam się jak jeden z kubków staną przede mną. Wiedziałam, że Lou coś mi zamówi. Oczywiście była to gorąca czekolada. On nigdy nie dawał mi kawy. Miałam prawie osiemnaście lat, ale dla niego to nadal za mało bym mogła spożywać kofeinę. Po chwili dostawił mi także kawałek ciasta Casein. Uśmiechnął się do mnie ciepło i zajął swoje miejsce przy stoliku.
- Wyjaśnicie mi w końcu gdzie jest Niall? - zapytałam. - Proszę.
- Niall jest w szpitalu. - odpowiedział Zayn, a ja o mało co się nie rozpłakałam.
- Jak to? Co się stało? - zasypywałam ich pytaniami. - Mówiliście, że jest wszystko dobrze! - krzyknęłam zdenerwowana, ponieważ mnie okłamali.
- Bo jest wszystko dobrze, tylko... - powiedział Louis.
- Tylko co?! - spytałam podnosząc głos.
- Po prostu Niall wczoraj wrócił wcześniej do domu... - zaczął opowiadać Zayn. - I zastał tam tego gościa. Kiedy ten bandyta go zobaczył od razu ruszył na niego. - kiedy Zayn to opowiadał moje oczy się zeszkliły. Tak bardzo się bałam o Horan`a.
- Złodziej zaczął szarpać się z Niall`em i w końcu doszło między nimi do bójki. - kontynuował dalej Harry. - Niestety Niall stracił przytomność kiedy włamywacz rzucił nim o podłogę. - dodał.
- Godzinę później przyszliśmy my. - zaczął Liam. - Ale w tedy bandyty już nie było. Pierwsze co to zauważyliśmy pobitego Niall`a. Od razu zawieźliśmy go do szpitala.
- I tak właśnie Niall znalazł się w szpitalu. - dokończył Louis, a ja byłam już kłębkiem nerwów. Gdybym teraz dopadła tego włamywacza zrobiłabym mu z twarzy jesień średniowiecza.
Po tej opowieści mimowolnie wstałam i udałam się do drzwi. Louis podbiegł do mnie i chwycił za ramię.
- Co ty robisz? - zapytał zdezorientowany.
- Idę do Niall`a! - krzyknęłam na niego. Z napływu emocji dosłownie nie wiedziałam co robię. Chciałam teraz być przy nim, tak jak on był przy mnie.
- Poczekaj. - zatrzymywał mnie nadal, a ja próbowałam się mu wyrwać. - Później pojedziemy do niego wszyscy razem. - oznajmił. Zgodziłam się i wróciłam z nim do stolika.
______________________________________________________________

Next = 40 PRAWDZIWYCH komentarzy!!!

- Co najbardziej podobało wam się w tym rozdziale?

Mamy nowy wygląd bloga!!! Od teraz będzie on już taki zawsze :-) Co o nim sądzicie?

53 komentarze:

  1. Super! czEkam na next! :* <3 Zapraszam do mnie http://littledreamdirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ! Naprawdę historia się rozkręca , jest bardzo ciekawie :D Pisz już następny ! <33 /Natt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaa .. Seriooo Ty masz talent dziewczyno ! Oby tak dalej , Ja chcem KOlejny rodział!!!!!!! Kiedy? Natychmiast ! Co z Niall'em ? Może włóż troche dramatyzmu do tego bloga naprzykład Niall i śpiączka ;P ? Ja czekam na następny i nie karz tak długoooooooooooooooooooooooooooooo Czekać xD

    OdpowiedzUsuń
  4. prosze kolejnyy <3

    OdpowiedzUsuń
  5. szubko kolejny rozdział !! ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę się doczekać następnego! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. JEZZZU , JA SIĘ PYTAM JAK MOŻNA TAK ŚWIETNIE PISAĆ ?

    KOCHAM CIĘ , NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ .
    TO JEST NA PRAWDĘ ŚWIETNE.

    ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. szczerze to nudy jak cholera ;) Adios

    OdpowiedzUsuń
  9. No wreszcie kolejna część♥ Awwww............ Najbardziej podobało mi się jak ta Mackenzie powiedziała Lottie że jest directioner :) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komisarz miał nazwisko jak Izzak Newton HAHA .Wielbie ten blog !!!!!!!!!!!!!! czekam na następne !

    OdpowiedzUsuń
  11. nie mogłam sie doczekać tej części :) wiedziam że będzie świetna , ale nie myślałam ze aż tak :* genialne <3 już nie mogę sie doczekać następnego rozdziału <3 Jesteś boska *.*
    BB

    OdpowiedzUsuń
  12. świeneeeee <3 wszystko fajne , daaaaaaalej ;p wicia.

    OdpowiedzUsuń
  13. moja przyjaciółka pokazała mi tego bloga 'wicia' świetnyyyy czytałam od godziny ale jest przeczytałam jest świetnyyy <3 proszę następny :D NikkiNix

    OdpowiedzUsuń
  14. Super zapraszam na swój http://onedirectionjestjakkokaina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Super. Jak najszybciej dodaj następny :) !!<33

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeden z najlepszych rozdziałów !! Czekam na następny !! Mam nadzieję że dodasz jak najszybciej !!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jest super ale mało się dzieje. Ale i tak super. Czekam na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest super! Nie mogę się doczekać next! Wygląd też jest ok! Dobrze, że ciemny! Przy ciemnych lepiej i milej się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O Jezu!!!! Cudne!!! Kocham Twoje opowiadanie i czekam na nexta! ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. wow per-fect ,czekam na następny<3 iza :D

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko ! Doczekałam się ! Boski <33333
    Next ! Mam nadzieję że Niallerowi nic nie będzie ;cc
    A kiedy next na drugim blogu. ?
    Mam też pytanie : Od kiedy będzie funkcjonować twój najnowszy trzeci blog ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to jeszcze nie wiem od kiedy. Na pewno nie od września :)

      Usuń
  22. dawaj kolejny rodzial! <3 przzy okazji zapraszam do mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O boże ale emocje normalnie chyba sie zakochałam w tym blogu plissska pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  24. Ej no super pisz dalej...

    OdpowiedzUsuń
  25. Hehe .. Fajne :) Pisz dalejj :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Super! Czekam na kolejny rozdział! Są niesamowite!! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak ja się cieszę, że nic im się nie stało! Bardzo, bardzo!
    Ale Niall? Gdzie jesteś?
    To wszystko takie miłe ze strony Mackenzie. Kule, bandaż.
    Rozdział jest cudowny <3
    Pff, tak samo jak wszystkie inne na tym blogu!
    Ale dlaczego oni się ukrywają? Niech pokażą chłopcom swoją miłość.
    Dobrze, że Lottie tak w ogóle się nic nie stało.
    To czekam na next <3
    Mam nadzieję, że będzie szybko ;3
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Super rozdzial dawaj dalej ~P

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham twojego bloga :3 Twoje opowiadanie jest po prostu genialne <3
    Czekam z niecierpliwością na next <3
    @jakzawsze

    OdpowiedzUsuń
  30. Awww... ciągle coś nowego się dzieje.Aż chce się czytać. Po prostu meegga super.Czekam na następny rozdział.Najbardziej podobało mi się w opowiadaniu reakcja Lottie że Niall jest w szpitalu. ALe mi go szkoda jest. Ej no tak drastycznie. No trudno mam nadzieje że nic mu nie będzie. Nie no na pewno mu nie może nic byc. hahaha
    Uwielbiam twojego bloga i zapraszam na mojego: the-secret-to-melaniex.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. O Bosz, świetny. Pisz dalej.

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny rozdział. Szkoda Niall'a. Mam nadzieję, że nic poważnego mu się nie stało. #lovetwójblog

    OdpowiedzUsuń
  33. Dawaj dalej bo nie wytrzymam !!!!! Uwielbiam twoje imaginy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny rozdział!!!
    Mam nadzieję że Niall'owi nic poważnego się nie stało ♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Rozdzial swietny! Boje sie o Niall'a. Pisz dalej kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
  36. świetnie piszesz. jak wszyscy czekam na kolejny rozdział. :) Podoba mi się to opowiadanie :) Pozdrawiam - Kasia

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetne .! Pisz szybko dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , dalej , ... SZYBKO !

    OdpowiedzUsuń
  38. Super dalej!!! Czekam na next!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. ddaaalej booskie..<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  40. super niespodziewałąm sie takiego obrotu sprawy

    OdpowiedzUsuń
  41. Rozdział suuuper czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  42. świetny rozdział..po prostu SUPER <333...a najbardziej podobało mi sie to jak Lottie martwiła sie o Niallera *.* Czekam z niecierpliwością na next :D

    OdpowiedzUsuń
  43. dlaczego nie dodajesz nastepnego skoro już jest nawet ponad 50 kom?
    rozumiem że czasem nie ma czasu ale skoro piszesz że kiedy będzie 40 kom dodasz nexta to powinnaś się postarać go napisać w tym czasie i nie kazywać nam tak długo czekać

    OdpowiedzUsuń

Od założenia bloga minęło: