piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 3



Minęło już kilkanaście tygodni odkąd mieszkam z Londynie z chłopakami. Mimo, że jest początek września to za oknem jest piękna pogoda, słońce przygrzewa aż chce się uśmiechać. Tak, chce się uśmiechać. Moje samopoczucie się już poprawiło i to o wiele. Nie odnowiłam tej szczególnej więzi Lou, ale zaczęłam się dogadywać z pozostałymi chłopakami. Z Harrym  chyba dogaduję się najlepiej i on już od drugiego dnia mojego pobytu tutaj zwracał na mnie większą uwagę niż reszta. Jest on miły i opiekuńczy. W kółko się o mnie troszczył. Podobało mi się to. Jednak Louis twierdził, że Harry próbuje mnie w kółko podrywać. Ja tego tak nie postrzegałam. Harry był naprawdę przystojny i kochany, ale chyba raczej nie chciałabym z nim być. Znamy się chyba za krótko i nie chcę przeżyć tego co z Loganem pół roku temu... A swoją drogą to Styles przypomina mi trochę Louisa. Razem wychodzimy na spacery, do kina, na lody. Rozmawiamy ze mną dużo. Poświęca mi większą połowę swojego wolnego czasu. Harry to przyjaciel, tak mogę go tak nazwać. Mimo krótkiej znajomości on jest moim przyjacielem, na którego musiałam czekać prawie przez osiemnaście lat. Jednak myślę, że było warto. Dogadać także mogę się z Niallem, ale nie zawsze. Ma ostatnio takie dziwne humory. Raz jest super, idziemy gdzieś razem, ale później potrafi nie rozmawiać ze mną przez cały dzień. Nie wiem co jest tego powodem. Może jego nowa dziewczyna? Tak, ma dziewczynę. Ma na imię Holly. Są oni razem od miesiąca. Nie polubiłam jej od pierwszego spotkania. W kółko myśli, że jest jakaś lepsza' dlatego, że jej chłopakiem jest Niall. Moim zdaniem ona jest z nim po prostu dlatego, że chce być w centrum uwagi, a Niall tego nie widzi. Ale nie będę się wtrącać do ich życia prywatnego. Skoro chce z nią być to proszę bardzo. Ona jest śliczną dziewczyną tylko po prostu pustą... A co do Liama i Zayna to też jest okej. Jednak oni więcej czasu spędzają ze swoimi dziewczynami i tak dalej. Nie przeszkadza mi to. Jesteśmy dobrymi znajomymi.


~*~

Obudziłam się dzisiaj na łóżku u Harry'ego. Wieczorem oglądaliśmy razem film i zasnęłam u niego. Jego pokój był cudowny. Wszystkie ściany pomalowane na zielono, do tego czarne meble. Było tu tak idealnie do odpoczynku. Zielony uspokajał.
Powoli podniosłam się z łóżka, tak aby go nie obudzić. Wyglądał bardzo słodko kiedy spał. Przez cały czas był uśmiechnięty, więc dołeczki nie schodziły mu z twarzy. 
Wyszłam z pokoju i poszłam na dół. W salonie siedział Zayn i czytał jakiś tekst, podśpiewując do niego. Tak, to chyba ich nowa piosenka.
- Cześć - powiedziałam z uśmiechem.
- Hej - odpowiedział i wrócił do nucenia.
Chciało mi się pić, więc udałam się do kuchni. Wchodzę, a tam siedzi Niall, a na jego kolanach Holly. Nie wiem dlaczego, ale po prostu dostaję szału jak widzę ją z nim i tą ich wymuszoną miłość. Halo, czy tylko ja tutaj mam oczy i widzę jak to naprawdę wygląda? 
- Hej, Lottie - powiedział uśmiechnięty Niall.
- Hej - odpowiedziałam z wymuszonym uśmiechem.
Oczywiście Pani Holly nie była łaskawa odezwać się chociaż zwykłym ''Cześć'', ale miałam to i tak gdzieś. Nie wiem co ja jej takiego zrobiłam, że ona nawet się do mnie nie odzywa. Ja za nią nie przepadam i tyle, ale chociaż z kultury mówiłam jej kilka razy ''cześć''. Jednak ona nigdy mi nie odpowiadała, więc dlaczego miałam to nadal robić? Miałam mówić jak do ściany? 
- Nasze dzisiejsze wyjście jest nadal aktualne? - Zapytałam, szykując herbatę.
Niall się zająknął i spojrzał wymownie na Holly. Dziewczyna przewróciła oczami z pretensją.
- Wiesz, - zająknął się - mamy dzisiaj próbę i jednak nie zdążę. - Ciekawe czy była to prawda. 
Po prostu aż odechciało mi się pić. Bardzo wątpię, że ta próba dzisiaj się odbędzie. Pewnie ona kazała mu mnie olać. Wkurza mnie to, że poświęca jej cały czas i nawet nie ma czasu żeby ze mną wyjść tak jak obiecał. Rozumiem, że to jego dziewczyna i zasługuje na dużo jego czasu, ale jestem też ja... Chyba jestem jakimś małym ułamkiem jego życia.
Miałam go już dość i wyszłam z kuchni bez słowa, zapominając o przygotowanej herbacie. Przyszłam do salonu, a tam niespodziewanie był Harry. Jak widać już wstał. Bez słowa podszedł do mnie i przytulił, ja odwzajemniłam jego uścisk. Zayn spojrzał na nas jednym okiem i się uśmiechnął.
- Wstałaś dużo wcześniej ode mnie? - Zapytał.
- Nie - zaprzeczyłam. - Może jakieś dziesięć minut temu - odpowiedziałam i do salonu wszedł Niall z przylepioną do niego Holly. 
- O, dobrze, że wszyscy jesteście - krzyknął Louis, który szybkim krokiem wszedł do salonu. Każdy spojrzał na niego. - Wczoraj zadzwonił do mnie Liam i wpadł na pomysł żebyśmy pojechali razem nad jezioro, więc wynająłem dzisiaj domek i moje pytanie brzmi, czy chcecie jechać? No i czy jedziemy razem, czy każdy woli nasze kilka dni wolnego spędzić gdzieś indziej w samotności - zaśmiał się cicho.
Był to całkiem niezły pomysł. Teraz już nie ma takiego tłoku na plażach, jeziorach i tak dalej, a nadal jest całkiem ciepło, więc może być fajnie.
- No ok, ale kiedy by to miało być? - zapytał po chwili Niall, krzyżując ręce na piersi i tym samym puszczając Holly. Heh, widziałam tą złość na jej twarzy. Bezcenny widok. 
- Wyjechalibyśmy dzisiaj pod wieczór, a na miejscu bylibyśmy jakoś może nad ranem - zakomunikował Louis.
- Nie mieliśmy z Perrie jeszcze jakiś konkretnych planów, a to wydaje się być okej - skomentował Zayn. 
- A na ile tam pojedziemy? - Wtrąciłam po Zaynie.
- Na kilka dni - odpowiedział Lou.
- Mi ten pomysł bardzo się podoba - powiedziała zadowolona Holly i pocałowała Nialla w policzek.
Dobra, czy tylko ja byłam zdziwiona, że ona też ma jechać? Ale Zayn zabiera swoją dziewczynę, Liam pewnie też no to Niall także może...
- Czyli rozumiem, że każdemu się podoba - zadowolił się Louis. - To około dwudziestej bądźcie gotowi.


~*~

- Lou i Liam mieli fajny pomysł z tym jeziorem, prawda Lottie? - Powiedział Harry, który leżał na łóżku w moim pokoju i wgapiał się w sufit.
- Całkiem niezły - skomentowałam i dalej pakowałam swoje ubrania do walizki.
- Całkiem niezły? - Zacytował Styles. - Co ci się w nim nie podoba?
Westchnęłam.
- Nic, tylko... Tylko denerwuje mnie to, że Holly pojedzie - wymamrotałam.
- Holly? A co ona ci będzie przeszkadzać? Przecież będzie łaziła za Niallem tylko.
- No wiem, ale jej nie lubię - powiedziałam lekko naburmuszona. - Przecież ona wykorzystuje Nialla na każdym kroku, a on tego nie widzi. Jest ślepy czy jak?! - Krzyknęłam.
- Spokojnie - powiedział Harry i wstał z łóżka. Podszedł do mnie i złapał za moje ramiona. - Nie nakręcaj się jakąś Holly - uśmiechnął się.
- Masz rację - powiedziałam, a Harry zaśmiał się i mnie przytulił po czym znowu wrócił na swoją dawną pozycję na łóżko.
- Macie dzisiaj jakąś próbę? - Zapytałam po chwili, unosząc do góry jedną brew.
- Nie - powiedział. - Gdybyśmy mieli jeszcze dziś próbę to pewnie pojechalibyśmy dopiero jutro nad jezioro - wyjaśnił. - A co?
- Nic - odpowiedziałam, a wściekłość, że Niall mnie oszukał narastała we mnie z każdą sekundą mocniej i mocniej.

______________________________________

7 komentarzy:

  1. awwww ale mnie wciagło kocham <33

    i czekam na następny

    zapraszam na mój :
    http://niallandann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Supcio <3 czekam na 4 rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chcę 4 rozdział tu i teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny , Jaram się ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam narazie początek,bo czytałam na fejsie ale z chęcią czytamjeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń

Od założenia bloga minęło: